Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
problem z wyjazdem
Autor Wiadomość
Lordes

Dołączył: 24 Paź 2005
Posty: 136
Skąd: Szczecin / Gorzów
Wysłany: Nie Lis 13, 2005 10:22 pm   problem z wyjazdem

Witam...

Forum czytam od jakiegos czasu, ale do tej pory nie mialem okazji sie na nim udzielac. Dzisiaj pisze do Was z jednym pytaniem.

Otoz musze wyjechac na okolo tydzien i musze zostawic moje akwa z a. borelli na ten czas bez opieki. NIestety nie mam mozliwosci polecic komus dokarmiania rybek i to budzi moja najwieksza obawe. Akwa stoi w dosc jasnym miejscu, ale nie wiem co wymyslic z pokarmem. Mozecie mi doradzic cos? Sa jakies sposoby, na "automatyczne" podawanie np. suchego pokarmu?

Pzdr.
Lordes
 
 
 
janusz 

Dołączył: 29 Sty 2005
Posty: 2217
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie Lis 13, 2005 10:40 pm   

Witaj--- co do pokarmów to sa takie tak zwane weekendowe można je nabyć w sklepach zoologicznych.
Ja myśle ze gdy rybki będa dobrze wcześniej podkarmione to tydzień powinny śmiało wytrzymać bez jedzenia w końcu w naturalnym środowisku tez nie zawsze i co dzień znajdują pokarm
Myśle że jeszcze ktoś Ci pomoże wypowiadajac sie w tej kwesti.
_________________
pozdrawiam Janusz
------------
 
 
 
charon 


Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 2993
Skąd: Jastrz. Zdrój, B-B
Wysłany: Nie Lis 13, 2005 10:55 pm   

Popieram mojego poprzednika. Tydzień to nie jest problem. Oczywiście warunkiem jest, że są to w miarę dorosłe osobniki. W przypadku narybku, czy też dorastającej młodzieży, może się to odbić negatywnie na ich prawidłowym wzroście, a czasami może doprowadzić do śmierci. Jeżeli natomiast nie jesteś przekonany do tego, czy oby na pewno Twoje rybcie przetrwają ten okres, to zawsze można zakupić automatyczny karmnik na suchy pokarm. Jest tego naprawdę sporo na rynku (allegro, sklepy internetowe - bez problemu znajdziesz), lecz jest to wydatek często przekraczający 100 zł... A czy warto... :?: Jeżeli masz wolną $$ to jak najbardziej :) Jest jeszcze jedno rowiązanie, o którym wspomniał już Janusz, a mianowicie pokarmy weekandowe... Dostaniesz je w większości sklepów akwarystycznych.

Pozdrawiam :)
_________________
Pozdrawiam Sebastian

 
 
 
monetka 


Dołączyła: 24 Mar 2004
Posty: 445
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 12:01 am   Re: problem z wyjazdem

Ja juz pare razy zostawilam akwarium samo sobie na 2 tygodnie i nic sie w tym czasie zlego nie stalo.
Warunek, zdrowe, dorosle ryby.
Trzy dni przed wyjazdem ryby dostaja wiecej niz zwykle zywych robali, dzien przed wyjazdem podmiana wody 50-60%, kontrola sprzetu i na urlop! :wink:
Te sztuczne kostki i tego typu pokarm odradzam, moze wiecej wyrzadzic zlego niz dobrego, a ryby (szczegolnie pielegniczki) raczej jesc tego nie beda.
_________________
Pozdrawiam
Aska
 
 
markus74 

Dołączył: 20 Gru 2004
Posty: 627
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 7:14 am   

W te wakacje zostawiłem moje borellki na 10 dni i po przyjeździe zastałem wszystko w porządku. To chyba lepsze rozwiązanie niż np. zlecać opiekę nad akwa osobie bez doświadczenia, gdyż to może przynieść więcej szkody niż pożytku.
 
 
cost


Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 193
Skąd: Marki
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 5:27 pm   

Tydzień to żaden problem dla wykarmionych ryb. W ostatnie wakacje opiekę cześciowo przejęła moja rodzinka. Przygotowałem odpowiednie porcje mrożonego pokarmu i wystarczyło tylko wrzucić go do akwa. Matka doszła jednak do wniosku że to za mało i sypała jeszcze płatki bo "rybki tak ją prosiły" :) . Nie polecam tej metody. Tydzień a nawet wiecej rybcie dadzą sobie radę bez pokarmu.
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 8:07 pm   

Kiedy ja wyjeżdżam, staram się nie obciążać nikogo dodatkowymi obowiązkami, tym bardziej, że na rybach się to w przypadku krótszej nieobecności nie odbija.

Był jednak czas, gdy wyjechałem na 5 dni a miałem młode w ogólnym - ale rodzinka została przeszkolona, na 1. pytanie dotyczące karmienia odpowiadałem, aby nie przekarmiać, na pytania kolejne odpowiadałem to samo :wink:

Ponieważ naturalnym odruchem u osób niedoświadczonych jest przekarmianie, należy tu właśnie poświęcić podczas 'szkolenia' najwięcej uwagi. Powiedzieć, że to bardzo ważne, uspokoić że ew. niedożywienie nic złego za sobą nie pociągnie i zademontrować właściwe dawki pokarmu.

Wszystko jest więc możliwe :)
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
cost


Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 193
Skąd: Marki
Wysłany: Pon Lis 14, 2005 11:55 pm   

Remwar, ile ja się na ten temat nagadałem. Byłem pewien że wszystko dotarło, a po powrocie niespodzianka. Na szczęście obyło się bez problemów, pokarm nie zalegał na dnie i woda była czysta, ale fakt jest faktem że rodzince nie można za bardzo ufać.
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Lis 15, 2005 4:45 pm   

Zawsze wchodzi w grę czynnik losowy, to prawda :wink: Ale z drugiej strony, jest też argument ostateczny - niedokarmiajcie, jeśli już, jak coś się złego stanie, to będzie to moja odpowiedzialność. Co innego przekarmianie 8)

Zresztą, taki karmik elektryczny, jak każde urządzenie może nawalić, a rodziny przynajmniej nie trzeba kupować :)
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Kwiatek

Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 216
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Śro Lis 16, 2005 2:53 pm   

Osobiście zdażyło mi się zostawić akwa bez opieki na 17 dni. Po powrocie rybki były troszke wychudzone ale nic nie padło ani się nie pochorowało. Dobrze jest przed dłuższym wyjazdem zrobić większą podmiane wody.

Pokarmy weekendowe to lipa, raz zastosowałem i pożałowałem (ryby nie chciały tego jeść, a jak namokło to opadło na dno i zrobiło śmietnik).

Pozdrawiam.
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Lis 17, 2005 7:57 pm   

Takie coś jak pokarm weekendowy to uspokajacz sumienia hodowcy i źródło wpływów dla producenta :) Kupić taki pokarm, zamiast poczytać, że rybkom post nie zaszkodzi. Wiadomo, stoją za tym "ludzkie stereotypy", ale w świetle licznych doświadczeń, produkcja takiego pokarmu to chyba żerowanie na ludzkiej wrażliwości? He... 8)
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Kwiatek

Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 216
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Sob Lis 19, 2005 12:30 am   

Remwar zgadzam się z toba w 100%, no ale co poradzić takie są prawa rynku :cry: Poprostu nie należy się sugerować reklamami, a włączyć trzeźwe myślenie :)

Pozdrawiam.
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Lis 19, 2005 6:30 pm   

Pomyślmy, co sprawia, że taki pokarm nie rozkłada się - to znaczy, co sprawia, że nawet bakterie się nim brzydzą? Albo zdychają po kontakcie?

Nie chciałbym demonizować, ale należałoby się też zastanowić nad piciem trwałego przez 2 tygodnie ALE MLEKA. Z tych samych powodów 8)
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Kwiatek

Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 216
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 2:07 pm   

Dla ciekawostki dodam że mięso które wisi w sklepie na haku jest spriskiwane preparatem przeciwko muchom i itp. Ochrona ta polega na tym że kiedy na taką suchą krakowską siądzie mucha to w kontakcie z tym preparatem zdycha :twisted: Smacznego 8)

Pozdrawiam.
 
 
gan 
Site Admin
Sarcophilus harrisii


Dołączył: 28 Lut 2003
Posty: 3358
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 3:04 pm   

W niektórych preparatach wykorzystuje się niuanse w metabolizmie poszczególnych jednostek systematycznych świata roślin i zwierząt. Np. związki wykorzystywane w elektrofumigatorach (Raid electric itp.) są praktycznie obojętne dla ssaków za to śmiertelnie niebezpieczne dla owadów i RYB.

GAN
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 4:14 pm   

A znacie anegdotę o tym, że w Europie zachodniej z 1kg mięsa robi się 1,5 kg szynki? :)

Hmm a co do specjalizacji preparatów np. Raidu - będzie to zdanie laika, ale w/g mnie czegoś takiego jak obojętność nie ma. Duża dawka czegokolwiek na pewno wywrze jakiś skutek, testy laboratoryjne mogą przewidywać, co się dzieje z człowiekiem po wdychaniu 20 lat Raidu ale tego nie sprawdzą doświadczalnie. Ha, metody doświadczalne także są - mniej lub bardziej - ale zawsze niedoskonałe.

Podsumowując, najzdrowsze jabłka to te robaczywe - skoro robak przeżył, my też mamy szansę :P
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
gan 
Site Admin
Sarcophilus harrisii


Dołączył: 28 Lut 2003
Posty: 3358
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 5:18 pm   

Remek - w dużych ilościach to sól kuchenna, woda a nawet tlen są szkodliwe.
Mówimy o stężeniech, w jakich występują podczas normalnego używania tych preparatów.

GAN
 
 
Kwiatek

Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 216
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 5:47 pm   

Cyjanek-nie trzeba przedstawiać 8) , bardzo silna trucizna. W odpowiednich dawkach jest lekiem, jak zauważył gan wszystko zależy od dawki i tak jest z tym preparatem na muchy i rajdem i całą resztą. Grunt to zachować umiar.

Pozdrawiam.
 
 
CHEmick 


Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 44
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 5:58 pm   

Remwar napisał/a:
A znacie anegdotę o tym, że w Europie zachodniej z 1kg mięsa robi się 1,5 kg szynki? :)

To nie anegdota, to fakt. Uzupelniajac, dodam, ze nie tylko w europie zachodniej-w calej EU, w tym w Polsce.

Smacznego
_________________
fotoakwarium
 
 
matijasz 

Dołączył: 20 Wrz 2003
Posty: 1285
Skąd: Kozienice
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 6:27 pm   

CHEmick napisał/a:
[To nie anegdota, to fakt. Uzupelniajac, dodam, ze nie tylko w europie zachodniej-w calej EU, w tym w Polsce.

Oglądałem program o składzie parówek. Wieksza część jej składu to woda i tłuszcz, a mięska jest zdecydowanie mniej ;)
 
 
 
furraan 


Dołączył: 29 Lis 2004
Posty: 470
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 3:18 pm   

matijasz napisał/a:
CHEmick napisał/a:
[To nie anegdota, to fakt. Uzupelniajac, dodam, ze nie tylko w europie zachodniej-w calej EU, w tym w Polsce.

Oglądałem program o składzie parówek. Wieksza część jej składu to woda i tłuszcz, a mięska jest zdecydowanie mniej ;)

Z tego co mi wiadomo to mięsko to krowie wymiona.
 
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 5:10 pm   

Na ogół takie mielone wyroby jak parówki czy pasztet są najmniej pewne. Bo wiadomo, cokolwiek się mieli, to właściwie tego nie widać :wink:

A szkoda, bo lubię parówki i pasztet, ale staram się tego zbyt dużo nie jeść :?
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
janusz 

Dołączył: 29 Sty 2005
Posty: 2217
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 6:36 pm   

Panowie --- wróćcie na ziemie porozmawiajmy może dalej o rybkach a wołowine wieprzowine tudzież inne mięsko czy wyroby zostawmy innym.
_________________
pozdrawiam Janusz
------------
 
 
 
Kwiatek

Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 216
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 9:07 pm   

Janusz ryby to tesz jedzonko i bywa wcale nie zdrowsze od wołowiny na sterydach czy parówek z krowich wymion :wink:

Pozdrawiam.
 
 
charon 


Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 2993
Skąd: Jastrz. Zdrój, B-B
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 9:29 pm   

Popieram Janusza... Temat zaczyna mocno odbiegać od idei autora... A dla Ciebie Kawiatek taka mała uwaga...
Kwiatek napisał/a:
Janusz ryby to tesz jedzonko i bywa wcale nie zdrowsze od wołowiny na sterydach czy parówek z krowich wymion :wink:

Pogrubiony wyraz troszkę inaczej się pisze... - przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać... :)
_________________
Pozdrawiam Sebastian

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8