Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kłopot z glonami
Autor Wiadomość
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 3:37 pm   Kłopot z glonami

Mam jeszcze świezy zbiornik od 5 tygodni i jak się nie trudno domyslic okrzemki ruszyły, do tego atak slimaków. Mam jak sadze za słabe światło więc planuje zakup dodatkowej świetlowki Arcadii Tropical 38W. Pytanie, co mam zrobic z roslinami które sa już zaatakowane, poczekac az glony ustapia czy je usunac? Zabienice i cabomby sa dość mocno zaatakowane wiec nie wiem czy jest szansa że jakos wróca do normy? Myśle zeby kupic kilka otosków ale nie wiem jaka ilosc by wystarczyła żeby posprzatac cały ten bałagan?
Mój zbiornik
120x40X35
Oświetlenie: Arcadia Tropical T8 38W i Beauty Light 38W
Filtr: Magic Jet 700
Podłoze mieszane, ziemia ogrodowa i warstwa żwiru.
Paramerty nieznane
Grzalki brak
Ryb brak
 
     
GP 
reaktywacja w toku


Dołączył: 12 Cze 2003
Posty: 2964
Skąd: Chotomów k/W-wy
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 8:41 pm   

kabomby to nie problem - się utnie i odrosną. żabienice gorzej, ale też bym raczej nie wyrzucał. woda pewnie twarda. podmiany na miękką powinny pomóc.
może jakieś rośliny pływające na start? rogatek jakiś, salvinia, wgłębka, rzęsa nawet. chociaż nie wiem czy na okrzemki to pomoże.
_________________
Grzegorz
www.apisto.pl

moje akwarium
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 4:47 pm   

Z tego co mi wiadomo tutaj jest bardzo miękka woda. Musze kupić testy i zobaczymy. Kupiłabym pływające tylko że kupuję na aukcjach internetowych a tam nie widziałam za dużego wyboru. Niestety w sklepach roślinki są w koszmarnym wręcz stanie wiec nie chce ryzykować. Aha, nie mieszkam w Polsce:)
 
     
GP 
reaktywacja w toku


Dołączył: 12 Cze 2003
Posty: 2964
Skąd: Chotomów k/W-wy
Wysłany: Nie Sie 17, 2008 7:32 pm   

dlatego właśnie nie idę w roślinne - kłopotów z glonami wystarczy, bez mieszania ziemi ogrodowej z podłożem :)
a rzęsę to chyba byś gdzieś znalazła, jeśli jest sklep z rybkami, nawet na Grenlandii zapewne ;)
_________________
Grzegorz
www.apisto.pl

moje akwarium
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Pon Sie 18, 2008 12:17 pm   

sklepy są ale jak już wcześniej wspomniałam ryby jak i rośliny są w fatalnym stanie. W zbiornikach pływają martwe ryby a rośliny są całe pokryte glonami. Jakieś pół roku temu kupiłam ryby w sprawdzonym sklepie i cóż nie obeszło się bez choróbska aż strach kupować. Dzisaj jadę po jarzeniówkę i kosiarki:)
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Czw Sie 21, 2008 12:37 am   

X-LADY napisał/a:
Z tego co mi wiadomo tutaj jest bardzo miękka woda. Musze kupić testy i zobaczymy. Kupiłabym pływające tylko że kupuję na aukcjach internetowych a tam nie widziałam za dużego wyboru. Niestety w sklepach roślinki są w koszmarnym wręcz stanie wiec nie chce ryzykować. Aha, nie mieszkam w Polsce:)

Skoro mało światła to pływające odpadają, zaciemnią akwarium i okrzemki rozwina się jeszcze bardziej. Podmieniłbym część wody destylowaną a poza tym wydłużył czas naświetlania
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 1:06 pm   

w tej chwili światło mam optymalne 3x 38W. Okrzemki znikają ale standardowo przyszła kolej na zielenice. Kupiłam kosiarki więc maja dużo roboty:) Podmianę zrobiłam kilka dni temu. Niestety mam za słaby filtr jak na ten litraż więc teraz szykuję się do kupna nowego. Aha jeszcze mam kłopot z slimaczkami, jak się ich pozbyć, są malutkie więc nie dam rady wszystkich się pozbyć, znacie jakies sposoby? Niby nie czynią wielkich szkód ale jednak.
Ostatnio zmieniony przez X-LADY Śro Sie 27, 2008 1:14 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 1:11 pm   

dopóki rośliny nie rusza i sytuacja się nie ustabilizuje to glony mogą szaleć, z zakwitami włącznie, walczyłem z tym kilka tygodni, była taka zupa ze nie było widac nic wewnątrz, próbowałem kilku rzeczy ale ostatecznie dodatek destylowanej załatwił sprawę w 3 dni...to było bardzo zaskakujace, jak czary ;-P
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 1:16 pm   

a ile tej wody miałabym dać ? I pytanie skąd ją mam mieć ? :oops: No roślinki już dość dobrze się rozwijają, zbiornik ma około 2 miesięcy. Jeszcze myślałam o krewetkach bo ponoć zywią się glonami tylko tak myślę ile ich kupić, kosiarek mam 4 , wiem za mało.
 
     
mario1970pl 


Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 726
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 3:38 pm   

Miałem kiedyś plagę ślimaków, walczyłem z nimi 2 m-ce i nie mam już ani jednego. Jednym ze sposobów to gotowana obrana marchewka, którą zostawiasz w akwa. Slimaki się w nią niemal wgryzają. Niestety ma jedną wadę - barwi wodę. I jeśli ślimaków jest dużo konieczne będzie ręczne zbieranie. :wink:
_________________
Jest: A.87+,A.121+,A.166+/-,A.200+,A.208+,A.211"Shushupi"+,A.218+,A.220+, A.234+/+/+,
Było: A.110-, A.159+/-,A.183-, A.204-,A.231-,M.ramirezi+/-, A.borelli+, TC-

(-) brak powodzeń (+) rozmnożone i odchow. (+/-) rozmnożone
 
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 6:11 pm   

mario1970pl napisał/a:
gotowana obrana marchewka, którą zostawiasz w akwa. Slimaki się w nią niemal wgryzają. Niestety ma jedną wadę - barwi wodę. I jeśli ślimaków jest dużo konieczne będzie ręczne zbieranie. :wink:

pod warunkiem że nie masz np. zbrojników czy krewetek, bedą zdecydowanie szybsze i zjedzą ją lub obsiądą i nici z podstępu ;-P
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Śro Sie 27, 2008 6:40 pm   

X-LADY napisał/a:
a ile tej wody miałabym dać ? I pytanie skąd ją mam mieć ? :oops: No roślinki już dość dobrze się rozwijają, zbiornik ma około 2 miesięcy. Jeszcze myślałam o krewetkach bo ponoć zywią się glonami tylko tak myślę ile ich kupić, kosiarek mam 4 , wiem za mało.


ja wlałem najpierw 5 l, potem na drugi dzien zrobiłem znowuą małą podmianę 5 l, a na kolejny dzień po zakwicie pozostał jedynie mętny ślad ;-P Czyli w sumie wyszło ok. 10 % Ja ją mam z pracy, zamiast destylowanej równie dobrze można dać wodę z filtra RO lub demineralizowaną (jest np. na stacjach paliw), masz duże akwarium więc i takiej wody trzeba trochę...A krewetki owszem zjadają glony, tyle tylko że wtedy odpada sporo rybek jako potencjalni mieszkańcy akwarium - jeśli maja to być najpopularniejsze gatunki krewetek to normalnie zostałyby przez nie zjedzone. Nie ma co kupowac ich zbyt dużo, sam mam krewetki od 4 tygodni, do 25 l akwarium wpuściłem 6 sztuk, ostatnio zauważyłem że jedna samica dźwiga jaja więc przypuszczam że za chwilę bedzie ich z 26;-P kolejna sprawa to to że krewetki są wrażliwe a akwarium powinno być już ustabilizowane
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 2:20 pm   

Rośliny rosną mi jak szalone co mnie ogromnie cieszy i widzę że glony znikają :grin: Teraz lece do Polski na kilka dni i się zastanawiam czy zostawić jarzeniówki właczone czy normalnie mogę akwa zostawić beż oświetlenia na te 5 dni. Co do ryb to myślę kilka żaglowców, stadko neonków i ramirezy 3+1. Wcześniej hodowałam pielęgnice zebry i wiem że nie są one wskazane w zbiornikach roślinnych, zresztą nie ten biotyp:)
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 7:31 pm   

polecam włącznik czasowy, używam ich w akwariach na codzień, programujesz godzine włączenia i wyłaczenia swiatła, ja w pracy mam jeszcze podczepiony pod to filtr, włacza się kiedy już nikogo nie ma i bulgoce przez całą noc nie przeszkadzajac nikomu ;-P
zebry nie zostawiłyby żadnej rosliny w spokoju a podłoże byłoby przekopane całe, no ale to pewnie z własnego dośwoadczenia wiesz ;-)
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 9:59 pm   

X-LADY, wyłącz je w amen lub tak jak JacKo pisze podłącz pod włączniki czasowe. Te kilka dni z full oświetleniem skończyło by się ładnymi glonami.
JacKo, po co Ci filtr w akwa, skoro nie ma on żadnej funkcji?
Jeśli go wyłączysz na dłuższy okres czasu i nie masz przepływu wody bakterie nitryfikacyjne szlag trafia.
_________________
 
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 10:16 pm   

to jest najzwyklejsza gąbka i brzęczyk, najbardziej chodziło o napowietrzanie podczas upałów i po części oczyszczanie mechaniczne, kwestie azotu załatwiają rośliny ;-) a ponieważ ochłodziło się wprowadzam zmianę, teraz na okrągło będzie chodził turbo aquela ;-) w godzinach pracy co najwyżej bedę przykrecał doprowadzanie powietrza, bo sam filtr działa ciszej od wiatraka w komputerze, no jestem ciekaw reakcji pokojowej współpracownicy ;-P
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 10:22 pm   

JacKo, kup współpracownicy zatyczki do uszu. :mrgreen:
_________________
 
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 11:09 pm   

nie da rady, często prowadzi rozmowy telefoniczne no i z ludźmi wpadającymi co jakiś czas którzy coś chcą ;-P
btw. ten system doprowadzania powietrza przez wężyk w filtrach i sterowania tym bez gmerania pod wodą podoba mi się;-)
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Śro Wrz 03, 2008 2:42 pm   

Ja na szczęście mam zbiornik w salonie wiec nikomu nie przeszkadza.
JacKo - 100% racji, kopały jak dzikie a po roslinach nic nie zostało:)
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Czw Paź 09, 2008 1:41 pm   

Już miałam nadzieje ze do tematu nie wróce ale niestety. Mam piekne i bujne okazy krasnorostów :mad: Cholerstwo tak się rozrosło że nie nadążam z usuwaniem porośniętych liści. Nadal testów nie robiłam ale sie domyślam że woda jest za twarda. Czy mam spróbować dodać wywaru z szyszek? Zawiniłam sama , bo miałam dość solidne napowietrzanie a ruch wody sprzyja rozwoju krasnorostów. Teraz napowietrzanie wyłączyłam i niby trochę wolniej rosną. Co mi radzicie strasznie mi szkoda tych moich roślinek tak ładnie rosły. Swoją drogą jakoś moje kosiarki nie są tymi glonami zainteresowane.
 
     
JacKo 


Dołączył: 31 Lip 2003
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Czw Paź 09, 2008 1:45 pm   

u mnie krasnorosty były i same znikły, rzeczywiście ruch wody np. z filtra bardzo im sprzyja, podobnie jak nie za mocne światło. Podobno woda z sokiem z cytryny jest dobra na glony, tyle tylko że do tej płukanki trzeba wyciągnąć rośliny do miski
_________________
128l otosek, Hemigrammus bleheri
50l kiryski spiżowe, pstry+zbrojniki
56l kiryski pigmejki+neony innesa+otosek
28l Neocaridina davidi var. red rili
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Czw Paź 09, 2008 1:48 pm   

Światło mam optymalne 3x 36w , czyli co mam za mocne? Świeci 10-12h. Z tym wyciąganiem roślin to nie za bardzo bo mam ich naprawdę dużo i rosną w podłożu ziemia + zwir więc zrobiłoby się niezłe błoto , poza tym nie chcę ponownie rybcie stresować. Hehe, właśnie widzę kosiareczkę w akcji, wreszcie się któraś wzięła za robotę: :grin:
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Czw Paź 09, 2008 6:05 pm   

Nikt nic nie doradzi??
 
     
Sil 

Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 2367
Skąd: Legnica
Wysłany: Pią Paź 10, 2008 6:17 am   

X-LADY napisał/a:
Nikt nic nie doradzi??

JacKo napisał/a:
woda z sokiem z cytryny

W kwestii działań...
Taką kąpiel - w zależności od gatunku roślin 5-10 minut - stosowałem i mogę powiedzieć tyle, że na pewno wstrzymuje rozwój krasnorostów.
X-LADY napisał/a:
właśnie widzę kosiareczkę w akcji, wreszcie się któraś wzięła za robotę

Przegłodzić bestie to zakosztują w krasnorostach :wink:

W kwestii środków zaradczych...
X-LADY napisał/a:
Światło mam optymalne 3x 36w , czyli co mam za mocne?

Skoro optymalne to nie za mocne :wink: To raczej nie jest czynnik, który powdowałby wysyp krasnorostów - mogą one występować nawet w umiarkowanie oświetlonych zbiornikach.
X-LADY napisał/a:
Nadal testów nie robiłam ale sie domyślam że woda jest za twarda. Czy mam spróbować dodać wywaru z szyszek?

Wysoka twardość, alkaliczna woda i silny prąd sprzyjają rozwojowi krasnorostów. Nie liczyłbym jednak na to, że kwaśna i miękka woda rozwiąże problem. Ja stawiam na zbyt dużą ilość produktów przemiany materii w wodzie... zmierz może NO2, ewentualnie również fosfor.

Duża podmiana plus przegłodzone kosiarki powinny przynajmniej ograniczyć to zjawisko (plus oczywiście cierpliwość)... a jeśli nie - może jednak restart (?)
_________________
Pozdrawiam, Krzysiek
 
 
     
X-LADY 


Dołączyła: 14 Kwi 2006
Posty: 51
Skąd: UK
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 9:56 am   

Kosiarki są zagłodzone od kilku tygodni bo nie widzę sensu je karmić skoro mają co jeść. Jak już wcześniej wspomniałam ruch wody jest bardzo mały no i niestety kąpiel roślin nie wchodzi w gre. Sil , ja restartowałam zbiornik jakieś 4 miesiące temu. Ręce mi opadają jak Boga kocham. Nic, nie takie świństwo udawało się wytępić. Właśnie walczę z pchłami o kota...Jeszcze świnka morska powinna jakąś niespodziankę wywinąć :mad:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9