Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: K-Pon
Wto Gru 20, 2011 9:12 pm
[054] Byle co
Autor Wiadomość
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 3:15 pm   

K-Pon napisał/a:
ADA AMAZONIA (już 3 tyg. od zalania mam mleczną wodę :( )

Jak masz ADA Amazon ia I to codziennie przez 2 tyg. podmianki wody. Potem co jakies 3-4 dni kolejne 3 tyg. To bardzo nafaszerowane nawozami podłoze.
Jak mam II to podmianki przez 2 tyg. co drugi dzień. Chociaż winna może być i woda ;) Akurat sie tak jej chciało i tyle.
K-Pon napisał/a:
Pysia, czy u Ciebie jedzą coś z "gotowców" sklepowych :?:

Nic. Czasami spiruline ale rozgniecioną na proch wrzucam i widuję je okupujace miejsca upadku tego. Ogólnie to skubią liście, korzenie i wszystko co sie da. Szyb im specjalnie nie czyszczę bo widze że zeruja na nich.
jarks napisał/a:
bo niestety affinis nie mogę "ustabilizować". Zakupiłem ok. 2 tygodni temu "piątkę" - dziś został jeden. Odchodziły jeden, po drugim ... .

Nie rozumiem. Ja kupiłam 10 i do tej pory tyle samo ich mam. Paraotocinclusów tez mam tyle co miałam- czyli 6.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Vepik 


Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 344
Skąd: Kępno Wrocław
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 3:45 pm   

K-pon Może węgiel pomoże na zmętnienia albo purigen.
Psia rybcie bomba
_________________
 
 
     
trofek 


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 246
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 4:10 pm   

Nie wiem, czy węgiel da radę, ale Purigen na pewno sobie z tym poradzi,bo to jeden z najlepszych absorbentów polimerowych.
Pysia, miałaś kiedyś Chemie Pure to też rewelka podobnie jak Purigen :grin:
_________________
Pozdrawiam
Krzysiek
Jest: 1+2 A.baenschi +zbrojniki
www.Pleco.com.pl
 
 
     
mpaw 

Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 701
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 4:29 pm   

K-Pon napisał/a:

Mam 10 sztuk i żaden, ale to żaden nie tknie sypanych im "rarytasów" w postaci płatków, tabletek, granulek i takie tam. Nawet spiruliny nie chcą jeść....
Nic tylko skubią u mnie korzenie obrośnięte krasnorostami.
Pysia, czy u Ciebie jedzą coś z "gotowców" sklepowych :?:

U mnie jadły spirulinę Tropicala Forte 36%, roztartą na pył , nie ruszały tabletek, przetestowałem Hikari, Tropicala, Tetrę :( , oprócz tego uwielbiają ketapang i liście dębu im nieźle szły.
_________________
pozdrawiam
Paweł
Aktualnie: Apistogramma: baenschi, sp. Kelleri, cf. huascar (Rio Galvez), cf. luelingi (Puerto Maldonado), paucisquamis, mendezi, sp. Cruzeiro, elizabethae, Biotoecus operacularis, Dicrossus foirni.
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 4:49 pm   

Liści dębu w baniaczku pod dostatkiem.
Jakby jeszcze ktoś pytał o Flamenco, to samica zasiała terror w baniaku. Ukośniki w lewym przednim rogu, ona w lisciach pod lignitem a samiec sam nie wie gdzie się podziać, ale jakiegoś wielkiego jego lamentu nie widzę. Wprost przeciwnie. Teraz to dopiero ma kolory. Samica z wklęsłym brzuchem kolorowa jak licho nadyma sie nawet z daleka na faceta.
Maluchów nie będzie, bo nie zamierzam nastawiać artemii. Uszło ze mnie powietrze 2 tyg. temu i nie chce wrócic. Akwaria pojdą pod młotek. Najpierw 200l.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
kamrox 


Dołączył: 08 Sty 2010
Posty: 43
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 6:57 pm   

Jeśli w kółko skrobią szyby (Peckoltia enana), to czy są równie skuteczne w ich czyszczeniu jak otoski? :) Bo po otoskach czasami, aż widać ślady, gdzie jadły :)
 
     
qbsztyk1 

Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 471
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Mar 07, 2011 11:15 pm   

Pysia napisał/a:
Maluchów nie będzie, bo nie zamierzam nastawiać artemii. Uszło ze mnie powietrze 2 tyg. temu i nie chce wrócic. Akwaria pojdą pod młotek. Najpierw 200l.

Pysia, co się stało, co Ty mówisz? :shock:
_________________
Pozdrawiam
Jakub

 
     
poton
><((((°>


Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 603
Skąd: Racibórz
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 8:19 am   

Pysiu nie gadaj głupstw. Wiem,że miałaś jakieś problemy, do tego pogoda, zmęczenie wiosenne itd, co nie nastraja pozytywnie. Już niedługo wiosna, słońce i na pewno się poprawi :wink: .
Nawet jeśli zrezygnujesz z akwarystyki to choroba kiedyś powróci. :wink:
_________________
Pozdrawiam Mariusz

Apistogramma borelli
Apistogramma hongsloi
 
     
trofek 


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 246
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 9:20 am   

Pysia napisał/a:
Uszło ze mnie powietrze 2 tyg. temu i nie chce wrócic.


Przykro mi Pysiu z tego powodu.Oddech kiedyś wróci i piękne kolory natury również.Na utraconą miłość najlepsza jest kolejna, chociaż się przed tym bronimy.Taka mała, śliczna, "czarna kuleczka" uśmierzy ból, chociaż ran nie zaleczy.Ja tak zrobiłem, bo przez ten pierwszy okres musiałem wspomagać się "uspokajaczami".Przepraszam, za wywołane wspomnienia.
_________________
Pozdrawiam
Krzysiek
Jest: 1+2 A.baenschi +zbrojniki
www.Pleco.com.pl
 
 
     
jareksslub 

Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 35
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 9:21 am   

poton napisał/a:
Nawet jeśli zrezygnujesz z akwarystyki to choroba kiedyś powróci. :wink:


To jest pewne ;)

Wnioskuję, że straciłaś psa, co na pewno jest bardzo przykre, ale chyba nie należy od razu się poddawać i rezygnować z akwarystyki. Zrozumiałe, że teraz nie masz motywacji, ale przetrzymaj ten zły okres. Za jakiś czas byś żałowała likwidacji akwarium...
 
     
Majszczur 


Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 425
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 9:24 am   

Edyta... zostaw akwaria... koniecznie... one dość dobrze zajmują czas i myśli. Wiem z doświadczenia. Wiesz, że miałam podobny kryzys i dowaliłam sobie wówczas dodatkowe szkła żeby mieć dużo roboty i nie myśleć... a potem zebrałam siłę na nową miłość na czterech łapach. I dałam radę, choć wydawało mi się to niemożliwe. Ty też dasz radę!

A teraz powiedz czy widujesz parotocinklusiki? Bo moje to takie skrytki, że jak dojrzę w polątaninie korzeni i liści jednego na tydzień to święto ;) Zauważyłaś żeby choć trochę urosły? Widzisz jakieś różnice, które wskazywały by na osobniki odmiennej płci?
_________________
pozdrawiam,
MAgda
 
     
koziol77
Rafał&Gosia

Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 105
Skąd: W-wa
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 9:54 am   

Pysia, świetna aranżacja :!: I pomyśleć, że tak długo zapierałam się na wszystkie sposoby, że nie chcę zbiornika w podobnej odsłonie. Może gdybym wcześniej zobaczyła podobny ''nieład artystyczny" szybciej zmieniłabym zdanie. Bardzo ciekawie zrobiony zbiornik. Rośliniaki też ;) Pysia, wjeżdżasz mi na ambicję :lol:

Ps. moja samiczka (jak ustaliliśmy panduro :) ) obecnie też nie wychodzi na jedzonko, martwię się o nią bo jest mała i chudziutka (sam szkielet), a samiec nieźle potrafi ją przegonić. Jak tak dalej pójdzie to będzie z nią ciężko ... :roll:

Pozdrawiam,
Gosia
 
     
janko 

Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 32
Skąd: Chorzów
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 11:24 am   

Moje najszczersze kondolencje z utraty czarnego szczęścia, tak naprawdę nikt nie zrozumie więzi jaką byłaś połączona z kochanym pupilem, ... ale myślę tak jak większość osób na forum i którzy mieli kontakt z Tobą i Twoimi rybkami, żebyś nie kończyła z ta pasją, wtedy stracilibyśmy świetnego akwarystę. Rybek nie da sie przytulić niestety, a na pewno ból po stracie byłby większy, bo akwarium to nie hobby to "choroba psychiczna" której nie da się wyleczyć zawsze wróci... Pozdrawiam Janek
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 4:49 pm   

Cytat:

Jeśli w kółko skrobią szyby (Peckoltia enana), to czy są równie skuteczne w ich czyszczeniu jak otoski?

Nie są.
poton napisał/a:
Wiem,że miałaś jakieś problemy, do tego pogoda, zmęczenie wiosenne itd, co nie nastraja pozytywnie

To nie to...
Cytat:
Nawet jeśli zrezygnujesz z akwarystyki to choroba kiedyś powróci.

Być może, ale na tą chwilę to tylko ryby cierpią bo nawet nie podmieniam regularnie wody.... No i ogrom pracy i serca jakie wsadziłam w baniak umiera. Lepiej żeby ktoś się tą moją pracą ucieszył.
trofek napisał/a:
Taka mała, śliczna, "czarna kuleczka" uśmierzy ból

Wiem, że uśmierzy. Tylko na tą " czarną małą kuleczke " trzeba mieć kase. A w tym pomoże mi częściowo akwarium....
trofek napisał/a:
bo przez ten pierwszy okres musiałem wspomagać się "uspokajaczami"

" Uspokajacze" nie są w moim stylu. Radzę sbie choć nadal ryczę jak siedzę sama i wspominam. Powzięłam decyzje i zaczynam mój plan wprowadzać w życie. Stanęły rybki przeciwko psu. Pies wygrał w przedbiegach. Bo hodowla psów była moim marzeniem od piątego roku życia... Rybki mam półtora chyba.
Cytat:
Wnioskuję, że straciłaś psa, co na pewno jest bardzo przykre

Dla jednych jest przykre a drugich boli tak mocno, że nie da sie funkcjonować.
jareksslub napisał/a:
Zrozumiałe, że teraz nie masz motywacji

Mam motywacje. Chcę psa. I sprzedaż akwarium mnie do tego przybliży. Ta motywacja jest tak ogromna, że nic sie nie liczy.
Majszczur napisał/a:
one dość dobrze zajmują czas i myśli


Akwaria już nie są w stanie zajać moich myśli. Mam obsesje...
Jak wysyłałam do zarzadu ZK podanie o przydomek hodowlany to nazwa obecna mojej hodowli była napisana ot tak sobie. Przed nią były piękniejsze i fajniejsze nazwy. Przyznali mi Black Obsession. Byłam wściekła, ale znajomi mi powiedzieli, że pasuje do mnie idealnie. I mieli racje... Mam czarną obsesje.
Majszczur napisał/a:
Ty też dasz radę!

Ano dam. Będe miała teraz Zołze. Miałam Szelma, mam Zmorke i będę miała Zołze. Nadałam już nawet imie domowe. Nic innego się nie liczy.
Majszczur napisał/a:
A teraz powiedz czy widujesz parotocinklusiki

Widuję . Przeważnie siedza " na widoku"
Majszczur napisał/a:
Zauważyłaś żeby choć trochę urosły?

Syn twierdzi że urosły 2 mm. Ja tego nie widzę.
Majszczur napisał/a:
Widzisz jakieś różnice, które wskazywały by na osobniki odmiennej płci?

Tego nie widzę
Cytat:
Pysia, świetna aranżacja

Dzięki. Zawsze moje postępowanie wytwarzało pewien nieład, ale zawsze osiągałam porządany przez siebie skutek. To tyczy się całego życia - w tym i baniaków.
koziol77 napisał/a:
martwię się o nią bo jest mała i chudziutka (sam szkielet), a samiec nieźle potrafi ją przegonić. Jak tak dalej pójdzie to będzie z nią ciężko ... :roll:

Nie rozumiem Twojego postępowania. Już dawno byłaby w osobnym baniaku. Jakbym go nie miała to zrobiłabym go za wszelką cene aby ratować jej życie. To zwierze choć niby tylko ryba.
janko napisał/a:
żebyś nie kończyła z ta pasją, wtedy stracilibyśmy świetnego akwarystę

Połechtałes mnie mile. Całkiem nie skończę. Akwaria na poddaszu i w moim gabineciuku zostaną. Pod mlotek pójdzie 200l, które jest zrobione pod roślinniak- czyli kupa sprzętu nietaniego w nim. Zaoszczędzę tez na pradzie i wodzie, bo tam 138W w samym świetle..... Do tego 2 filrty, grzałka 200W itd. Mąż nie będzie marudził jak przyjdzie wydawać kase na odchów szczeniaka.
janko napisał/a:
bo akwarium to nie hobby to "choroba psychiczna"

Dla mnie akwarystyka to tylko hobby. Chorobę psychiczną mam- ale na innym punkcie. To dopiero jest zakręcenie. Nie wiem czy ktoś tutaj jest w stan ie mn ie przebić lub przynajmniej zrównać się ze mną w tej chorobie :mrgreen: Ja żyję przez psy, dla psów, z psami i dzięki nim. Reszta to proza życia.



Dla niewiedzących dalej o co chodzi: http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=22214
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
koziol77
Rafał&Gosia

Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 105
Skąd: W-wa
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 6:23 pm   

Pysia napisał/a:

koziol77 napisał/a:
martwię się o nią bo jest mała i chudziutka (sam szkielet), a samiec nieźle potrafi ją przegonić. Jak tak dalej pójdzie to będzie z nią ciężko ... :roll:

Nie rozumiem Twojego postępowania. Już dawno byłaby w osobnym baniaku. Jakbym go nie miała to zrobiłabym go za wszelką cene aby ratować jej życie. To zwierze choć niby tylko ryba.



Nie ma czego rozumieć. Wspominałam już wcześniej (ze wstydem) ,że dokonaliśmy tego wyboru zbyt mało wiedząc o tych rybach, pomijam fakt, że nie umieliśmy odróżnić a. nijsseni od a.panduro, a sprzedawca wprowadził nas również w błąd. Oczywiście biorę na siebie odpowiedzialność i uwierz mi, że przeżywam to bardzo. Starałam się (nadal myślę ) zapewnić im jak najlepsze na moje możliwości warunki. Dopiero teraz uczę się zachowań tych ryb, nie wiem co jest dla nich typowe. Teraz zaczynam sobie pewne sprawy uświadamiać (Ty mi uświadamiasz). Może jednak ktoś miał lepsze doświadczenia z tym gatunkiem w podobnym zbiorniku. Jeśli nie to faktycznie przemyślę sprawę ich oddania. Przecież nie chcę robić im krzywdy :sad:

z drugiej strony człowiek cały czas się uczy, chce się rozwijać, chyba nic tak tego nie przybliża jak praktyka...oby jak najmniej bolesna...

Pozdrawiam,
G.
 
     
jareksslub 

Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 35
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 7:03 pm   

Pysia napisał/a:
jareksslub napisał/a:
Zrozumiałe, że teraz nie masz motywacji

Mam motywacje. Chcę psa. I sprzedaż akwarium mnie do tego przybliży. Ta motywacja jest tak ogromna, że nic sie nie liczy.


Chodziło mi o to, że nie masz motywacji do zajmowania się akwarium...
W pełni rozumiem zamiłowanie do psów i dobrze, że tak szybko chcesz nowego. Powodzenia :)
 
     
Damix2 
Apistoza ;D


Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 246
Skąd: Cieszyn/Goleszów
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 7:10 pm   

jareksslub napisał/a:
dobrze, że tak szybko chcesz nowego


W pełni się z Tobą zgadzam. Większość ludzi nie moze się z tym pogodzić (czytaj: śmiercią pupila) i nie chcą nowego ( bo tamten był wyjątkowy, niepowtarzalny, nikt i nic go nie zastąpi). Ja mam owczarki niemieckie, kiedyś przeżywałem bardzo śmierć jednego z nich, wiem co to znaczy, ale głowa do góry :wink:

Życzę Ci powodzenia Pysiu, ale miej w ''przetrwalniku hobbystcznym'' akwarystykę. :mrgreen:

Pozdrawiam
_________________
Apisto i Barwniaki
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 7:28 pm   

koziol77 napisał/a:
oby jak najmniej bolesna...

Trzymam kciuki aby nie była bolesna. Ale z Twojego opisu rokowania są ...hym...
Cytat:

Chodziło mi o to, że nie masz motywacji do zajmowania się akwarium...

Zajmować to ja się ciut zajmuję. Jednak od czasu do czasu wodę podmieniam, karmię ryby, włączam swiatło, CO2.... Ale to wszystko tylko po to, aby ryby żyły.....
jareksslub napisał/a:
że tak szybko chcesz nowego.

Ja nie chcę nowego psa. Ja chcę innego.
Damix2 napisał/a:
Większość ludzi nie moze się z tym pogodzić

Już raz tak miałam. 5 lat trwała moja przerwa. Po śmierci Hery wręcz nie mogłam patrzeć na jakiegokolwiek psa. Nie poleciała mi ani jedna łza. Weszła w paskudny stan wściekłości. Nie jest to zdrowe... Teraz się panicznie boję znowu zostać sama. Mam jeszcze jednego niufa- Zmorke. Ona też jest stara..... Boję się, ze pewnego dni już nie będzie nikogo.... Tzn jest moja cudowna rodzina. Ale do pełni szczęścia potrzebuję psa. No i jak ktoś miał dwa i je obserwował to wie jak wspaniale z duetem się żyje. Na dodatek Zmorka nagle się postarzała. Brakuje jej drugiej wariatki do szaleństw...
Damix2 napisał/a:
bo tamten był wyjątkowy, niepowtarzalny, nikt i nic go nie zastąpi

Bo był. I nikt go nie zastąpi. To nie chodzi o drugą Szelme. Ona była jedyna. To będzie takie wprowadzenie do rodziny pierwiastka szczęścia, którego ostatnio brakuje nam wszystkim w domu....


Damix2 napisał/a:
ale miej w ''przetrwalniku hobbystcznym'' akwarystykę.

Coś zostanie. W jednym trio Inek, w drugim Flamenco, w trzecim Crystale a w czwartym bojek do swojej smierci. Do sprzedania 200l działajace, 160l w zapasie i 45l w zapasie. Czyli 3 pod młotek.



Samica A. agassiza zakatrupiła mi ukośnika.... Jeden bęc w bok i rybek przetrącony.... Na szczęście samca nie " bęcka" tylko podpływa i podszczypuje. Totalnie nie widzę czy pilnuje ikry czy maluchów. Zbyt dużo liści i korzeni.... No i przy herbatce ciemnawo.

A w 200l od 5 dni też pływa stadko larw z Inką. Smarkactwo z postrzępionymi płetwami plywa, bo osa wsciekle broni larw. Nie karmię.... Dziwię sie, ze zyją już 5 dni.
W 133l smarkaty samiec Inki sterroryzował guramina ( tego na przechowaniu) i wielkiego gibbicepsa . Dwie jego żony siedzą na jajach i facet przejał się rolą...... Guramin już ledwo żyw. Dosć interesujaco to wygląda, bo labiryntowiec ma maksymalną wielkość a Inek ma z 3- 3,5 cm. Nie licząc tego, że lampart ma 15 cm.... Samiczka endlerka też ma braki w płetwach- dosć spore.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
K-Pon 
Pielęgnując pasję :)


Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 2691
Skąd: KRK/M-C
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 9:33 pm   

OT:

Pysia napisał/a:
Dla niewiedzących dalej o co chodzi: http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=22214


Głowa do góry Pysia :)



Nasz Nufik trzyma za Ciebie łapki :)
_________________
Jest: A.0 sp. Kelleri+, A.159+, A.208 WF-, A.215-, A.219+/-, A.227+, D. foirni-, L. araguaiae+.

Było: A.0+, A.52+/-, A.80+, A.87+, A.89+, A.100+, A.101+, A.105+, A.106+, A.110+, A.120+/-, A.122+/-, A.126+/-, A.128-, A.148-, A.163+, A.164+, A.174-, A.175+/-, A.180+, A.182+/-, A.183+, A.186-, A.188+, A.189+, A.190+/-, A.198+, A.200[hodowlane+, "Blue fins"+], A.204+, A.207-, A.208+, A.209+, A.211["Peru Blue"+, "Shishita"+/-, "Shushupi"+, hodowlane+], A.218+, A.218 "Rio Tigre"+, A.231+, A.234["White Seam"+, "Pastel"+/-, "Flamenco"+, Brasil+, hodowlane+], A.243+/-, A.thomasi+, B.opercularis+, C.maronii+, D.filamentosus+, D.maculatus-, I. adoketa-, L.curviceps+, L.dorsigera+, M.ramirezi+ (EB-), N.anomala+, N.taenia+, N.transvestitus+, P.pulcher+, P.subocellatus "Matadi"+, P.taeniatus+, P. taeniatus DEHANE/NYONG+/-, T.candidi+.

(-) brak powodzeń w hodowli (+) rozmnożone i odchowane (+/-) rozmnożone
 
 
     
jareksslub 

Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 35
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 10:58 pm   

Piękne psy, ale wykarmić takie... :roll:
 
     
etna

Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 2
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 11:36 pm   

Pysia przykro mi z powodu Twojej straty
czytam Cię już trochę i wiem że twarda jesteś i dasz radę :grin:
trzymam mocno kciuki abyś jak najszybciej zdobyła nowego futrzaka
tak będzie najlepiej dla całej Twojej rodziny a przede wszystkim dla Ciebie i Zmory
 
     
AquaDreams 


Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 506
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Mar 09, 2011 1:03 pm   

Pysia, wiosna i lato nie są korzystne dla baniaka roślinnego, tak więc do dzieła i trzymaj się ducha pasji. Bo masz wielką !
Do chwastów wrócisz ... na pewno ;-) Najpóźniej jesienią :-)
3maj się !
_________________
Pozdrawiam,
Arek
Znajdziesz na Facebook
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Mar 09, 2011 5:45 pm   

K-Pon napisał/a:
Głowa do góry Pysia :)

Dzięki. Dwa piękne futrzaki. Przepraszam- trzy ;)
Cytat:

Piękne psy, ale wykarmić takie...

Miesięczny koszt karmy wysokiej jakości ( Royal) to 100 zł na dorosłą suke niufka. Miesiecznie wypalam w papierosach 300 zł....
etna napisał/a:

czytam Cię już trochę i wiem że twarda jesteś i dasz radę

To nie podlega dyskusji.
Cytat:
trzymam mocno kciuki abyś jak najszybciej zdobyła nowego futrzaka

Kciuki zawsze są potrzebne ;)
etna napisał/a:
tak będzie najlepiej dla całej Twojej rodziny a przede wszystkim dla Ciebie i Zmory

Śięta racja....
AquaDreams napisał/a:
tak więc do dzieła i trzymaj się ducha pasji. Bo masz wielką !

Znasz mnie czy co?
AquaDreams napisał/a:
Do chwastów wrócisz ... na pewno ;-) Najpóźniej jesienią

Pewnie kiedyś wrócę. Ale na bank nie jesienią. Nie wiem kiedy uda mi się uzbierać kase na futrzaka. A jak już uzbieram, to pierwszy rok jest dość zajmujący i kosztowny ;) Potem to juz z górki i można poszaleć i z zieleniakami.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
tmaciak

Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 37
Wysłany: Śro Mar 09, 2011 7:16 pm   

Pysia napisał/a:

Miesięczny koszt karmy wysokiej jakości ( Royal) to 100 zł na dorosłą suke niufka.


Biorąc pod uwagę, że mój pies o wadze 25kg wsuwa miesięcznie worek Dermacomfort za 150 zeta i przy tym się nie przejada, to nie wiem jak to robisz :shock: przecież malutki jest w porównaniu z Twoimi... :)

Mam nadzieję, że jednak nie zlikwidujesz akwarium, ale w pewnym sensie to rozumiem, mam shar-pei'a i przy jego weterynarzach i żarciu, akwarystyka to tanie hobby ;)
_________________
Pozdrawiam,
Tomek
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Mar 09, 2011 8:51 pm   

tmaciak napisał/a:
mój pies o wadze 25kg wsuwa miesięcznie worek Dermacomfort za 150 zeta i przy tym się nie przejada,

tmaciak napisał/a:
mam shar-pei'a i przy jego weterynarzach i żarciu, akwarystyka to tanie hobby

Bo masz rasę , która ogólnie jest bardzo chorowita i delikatna ;) Niuf to jednak nadal jeszcze normalny pies.


Akwaria jak pisałam będą.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9