Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: K-Pon
Wto Gru 20, 2011 9:10 pm
[200] Chaos by Edyta :)
Autor Wiadomość
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 11:06 pm   

Cytat:
To w swoim temacie nie można pisać posta pod postem? :shock: To jak aktualizować inaczej? :?: Hym...

I wtedy Admin stworzył opcję edytuj i powiedział- korzystajcie z niej. :mrgreen:
_________________
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 11:12 pm   

Cytat:

I wtedy Admin stworzył opcję edytuj i powiedział- korzystajcie z niej. :mrgreen:

I nastała ciemność i mały ruch na forum, bo nikt nie wiedział że ktoś gdzieś coś dopisał - a szukać się nikomu nie chciało :mrgreen:

Tfu! Koniec ;)

Proszę mnie tu jak na spowiedzi dokładnie opowiedzieć co mam zrobić, aby aklimatyzacja przebiegła bezboleśnie i jaknajlepiej. Oczywiście wiem o wyrównaniu temperatur, powolnym dolewaniu wody itd. Ale co mogę jeszcze?
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
mientus 


Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 705
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 8:28 am   

Cytat:
A wiecie że przeszukuję neta w poszukiwaniu wiadomości o Inkach i praktycznie nic?


To daj mi adres e-mail na PW, coś podeślę.
_________________
Krzysiek
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 12:52 pm   

mientus napisał/a:
To daj mi adres e-mail na PW, coś podeślę.

A nie ma w profilu? Przecież dawałam? OK :) Mój mail jest szerokodostępny z racji posiadania www ;)
www.blackobsession.vip.interia.pl a mail blackobsession@interia.pl
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 7:27 pm   

No więc są !!!!
10 otosków i ...1+3 Inki :mrgreen:
Aklimatyzacje przeprowadzałam dwie godziny. Powolutku. Jedna z samic dość osłabiona podróżą, druga trochę mniej.
Otoski kolorki odzyskały w 15 minut po wpuszczeniu. Inki samica największa i samiec przestały być szare i odzyskały paski. Dwie osłabione są szare nadal.
Samiec jak popukam w szybe to pięknie stawia pióropusz :) Zaczął też polować na krewtki :lol: Największa samica zarekwirowała sobie terytorium i przegania kiryski :lol: Dwie biedne na dnie siedzą.
Od popołudnia siedzę przy baniaku i obserwuję ;)


Żeby tylko te dwie samiczki miały już normalne kolory to bym złapała oddech. Wymordowane, bo 7 godzin trwała ich podróż.

Ale ta jedna to kawał cholery :lol: Już ja lubię ;)

A jak fajnie były opakowane :) Styropian, gazety i te woreczki :) Nie zmarzły na pewno ;)


Dalsze obserwacje przerwała mi godz. 21-wsza :evil: Zgasło światło. A samiec tak fajnie polował na krewecie :lol: Cholera pogoniła jedną samiczke. A samiec tańczył przy drugiej :) Ale Cholera goni też samca :roll:

Jutro wstanę chyba oświcie :mrgreen:
 
 
     
mientus 


Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 705
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 9:19 pm   

Pysia napisał/a:

Jutro wstanę chyba oświcie :mrgreen:


OOO ktoś złapał bakcyla!
_________________
Krzysiek
 
     
mushroom77 

Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 459
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 9:25 pm   

Tiaaaaaaa .... ja ma światło od 15 do 24 :)
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Gru 16, 2009 9:44 pm   

Cytat:
OOO ktoś złapał bakcyla!

Jakbym nie złapała, tobym poszła do sklepu i kupiła co leci ;)
Przecież sam wiesz jak to cieszy ;)

Cytat:
Tiaaaaaaa .... ja ma światło od 15 do 24 :)

Ja część pracy wykonuję w domu a część- ta etatowa - jest na dwie zmiany. Mam więc światło od 9-21 ;)


Wrzuciłam na kompa fotki. Trochę to potrawa, ale będą pierwsze do kolekcji Inkowych :) Wrzucę tutaj jak tylko się z nimi uporam. Kiepskiej jakości, bo światło świeciło cały dzień " na pół gwizdka" żeby nie strasować pielęgniczek ;)



Mój nowy nabytek. Dzikus - już go kocham ;) Samiec Apistogramma Baenschi. Na razie kolorki marne bo zestresowany podróżą ;)





Fotek mam mase ;)


Otoski







Kiryski też się załapały ;)


Samiec z fleszem. Nie znoszę robić z lampą fot, ale wtedy widać jego kolorki ;)

Wypatruje robalki ;)

Otosek

I lotos dla Dużego Człowieka ;)



Kiryskowa

I neonki- żeby nie było że je juz wypchałam ;) Wśród babeklów CO2

Dzisiejszy baniak

C.d.n. ;)


I jeszcze takie:
Samiczka nadal w stresie a samiec tańczy







Jak on się z roślinnością na razie komponuje :mrgreen:


Niech te dwie samiczki już jutro będą ok, bo padnę trupem ze zmartwienia :( Ile moze trwać odstresowanie?
 
 
     
mushroom77 

Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 459
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 12:37 am   

Dzikus prezentuje się pięknie :) Bardzo ładnie wybarwiony. Czekam na potomstwo, z tego co wiem to kwestia czasu :) Pozdrawiam i gratuluje:)

Ile moze trwać odstresowanie?
Ze dwie butelki wina :mrgreen:
 
     
mientus 


Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 705
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 9:15 am   

Cytat:
A teraz bez sarkazmu: na ulotkach piszą różne rzeczy. Gdyby brać serio to, o czym piszą na ulotkach najpodlejszego pokarmu, należało by nie zaprzątać sobie głowy żywym pokarmem, mrożonkami, witaminami, etc., bo owe najpodlejsze pokarmy (zgodnie z ulotką) zawierają absolutnie wszystko, co rybie do szczęścia potrzebne. Mnie do zadania pytania skłoniła bardzo długa niegdyś w środowisku akwarystycznym dyskusja, traktująca o sensie podawania witamin do wody. Przecież:
1. gdybyś policzył stężenie witamin w akwarium po dodaniu 2 kropli do akwarium, otrzymałbyś wielkości absurdalnie małe
2. w podręcznikach dot. hodowli stawowej zawsze zaleca się podawanie witamin wraz z pokarmem, nie do wody
3. Mike Wise (autorytet na tym forum) twierdzi, że ryba pobiera witaminy z pokarmem, nie z wody
Ergo: podawanie witamin do wody mija się z celem. Jeśli ktoś uważa inaczej, bardzo chętnie przeczytam polemikę.


Też się nad tym zastanawiałem ale..poszedłem na łatwiznę i dawałem witaminy do wody.
Czas to zmienić.
_________________
Krzysiek
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 10:49 am   

Cytat:
Dzikus prezentuje się pięknie :) Bardzo ładnie wybarwiony. Czekam na potomstwo, z tego co wiem to kwestia czasu :)

Myślę, że jak nabierze pewności siebie to będzie jeszcze piękniejszy :)
Co do potomstwa, to raczej mało prawdopodobne żeby coś się uchowało... To ogólny baniak. Chyba że podziałam i do 30l wsadzę za jakiś czas parkę ;) Ale dużo nauki jeszcze przede mną...
mushroom77 napisał/a:
Pozdrawiam i gratuluje:)

Nie dziekuję, aby nie zapeszyć ;)
mushroom77 napisał/a:
Ile moze trwać odstresowanie?
Ze dwie butelki wina :mrgreen:

Widocznie wczorajsze 4 kieliszki wina za zdrowie Inek było mało :mrgreen:

mientus - wielkie dzięki za artykuł o Inkach :grin: Już go prawie znam na pamięć :mrgreen:



Dwie samiczki nadal zestresowane :( A Cholera to prawdziwa cholera :lol: Spuściła wciry kiryskowi na tyle znaczne, że stracił kawałek weloniastej płetwy grzbietowej. Atakuje też samca. Zaanektowała sobie calutką lewa strone baniaka aż prawie do połowy. Jak będzie się tak panoszyć to nie wystaczy miejsca dla następnych dwóch. Ale i tak pinde lubię :mrgreen:
 
 
     
mientus 


Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 705
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 10:58 am   

Pysia napisał/a:
Co do potomstwa, to raczej mało prawdopodobne żeby coś się uchowało... To ogólny baniak. Chyba że podziałam i do 30l wsadzę za jakiś czas parkę ;) Ale dużo nauki jeszcze przede mną...


Taki eksperyment czasem przynosi oczekiwane rezultaty a innym razem nie.
_________________
Krzysiek
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 6:21 pm   

mientus napisał/a:
Taki eksperyment czasem przynosi oczekiwane rezultaty a innym razem nie.

Kurcze. Nie bardzo lubię eksperymentować na zwierzętach...

Cholera rządzi całym baniakiem :lol: Samiec nawet siedzi w kącie. Jedna z samic wczoraj szarych teraz nabrała jakby jeśniejszego odcienia i widać blade paski. Druga nadal szara :( Martwię się bardzo. Mierzę wciąż parametry wody i nie są złe. NO3-10; NO2-0; GH-7; KH-3; pH-6,6 . Wsypałam nawet wczoraj Vibowit bez względu na rozwijającą się dyskusje ;) Nie zaszkodzi na pewno :) I co? I dupa!! :sad:
Czy te samice przypadkiem nie są w stresie przez Cholere? Samiec wypływa na środek i poluje na krewetki. Ale jak go Cholera zobaczy to gania. Tylko że on akurat chyba nie do końca się nią przejmuje. Za to druga samica dostała omłoty jak próbowała do kokosa wpłynąć.
Co mogę zrobić?
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Lukaszq 

Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 44
Skąd: Łuków
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 6:56 pm   

Akwa super. Inki zaaklimatyzują się w nim na pewno :smile:
 
     
piotrK 


Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 3321
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 7:55 pm   

Cytat:
Kurcze. Nie bardzo lubię eksperymentować na zwierzętach...

Mówisz, jakbyś miała na Inkach testować DDT - spokojnie :wink: :razz:
Swoją drogą, 30L to za mało dla Inek.
Pysia napisał/a:
Jedna z samic wczoraj szarych teraz nabrała jakby jeśniejszego odcienia i widać blade paski. Druga nadal szara Martwię się bardzo.

I tak będzie, póki ta druga się nie wytrze z samcem.
_________________
Cichlidae.pl
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 11:12 pm   

piotrK napisał/a:
Mówisz, jakbyś miała na Inkach testować DDT - spokojnie :wink: :razz:
Swoją drogą, 30L to za mało dla Inek.

:)
Wiem że jest za małe. Pomyślałam sobie tylko, że na tarło tylko oba. Ale chyba szybciej niz na wiosnę postaram sie postawić drugi zbiornik. Nie wiem czy mi się uda, bo to jednak kosztowne...
piotrK napisał/a:
I tak będzie, póki ta druga się nie wytrze z samcem.

Jedna ( Cholerą zwana) jest cytrynowa w paski. Przegania nawet samca :lol: Druga jest jasna z cieniami pasków. A trzecia biedna jest całkiem szara, wystraszona i nie rusza się spod filtra :( Macho cały czas poluje na krewecie, a oczlików ani nie ruszył :mrgreen:

18.12.09r.

Macho tańczy przed Cholerą. Ale ta go gania masakrycznie. Czy to normalne?
Druga samica ogląda cały baniak a trzeciej nie widzę. Pewnie siedzi gdzieś w roślinach ukryta :sad: Macho sobie pływa po całym baniaku polując na krewetki w przerwach tańca ;)
 
 
     
Jaro_K 

Dołączył: 04 Lut 2007
Posty: 187
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 2:32 pm   

Witam,

Nie jestem pewny, czy kolejne samice Ci się wybarwią. Ja trzymam Inki 1+2 w bardziej mieszanym zbiorniku, ale jedna samica nabrała pięknych kolorów, a druga dalej jest szara w paski. Cała trójka to dzikusy i mam je blisko miesiąc :grin:
_________________
160*40*40 - na sprzedaż

45 l - sprzedane
 
 
     
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 5:16 pm   

Cytat:

Swoją drogą, 30L to za mało dla Inek.


Nie PiotkK, to nie za mało. Dziewczyna napisała:

Cytat:

Chyba że podziałam i do 30l wsadzę za jakiś czas parkę


W profesjonalnych hodowlach, które widziałem, ryby dorosłe były trzymane permanentnie parami w akwariach o pojemności 20-30litrów. Sam tak zresztą kiedyś trzymałem i niebawem będę ponownie tak trzymać.

A swoją drogą, czy mogę zapytać, na jakiej podstawie twierdzisz, że że 30 litrów to są mało dla pary inek?

pozdrawiam

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 6:00 pm   

Jaro_K napisał/a:
Nie jestem pewny, czy kolejne samice Ci się wybarwią. Ja trzymam Inki 1+2 w bardziej mieszanym zbiorniku, ale jedna samica nabrała pięknych kolorów, a druga dalej jest szara w paski. Cała trójka to dzikusy i mam je blisko miesiąc :grin:

Ja mam kilka dni ;) Ale dzikusów szkoda do ogólnego.... Chociaż z samca ( tfu tfu) zadowolona jestem bardzo bo cudny. Zobaczymy jak to z samicami będzie.
Boleslaw Gawel napisał/a:
W profesjonalnych hodowlach, które widziałem, ryby dorosłe były trzymane permanentnie parami w akwariach o pojemności 20-30litrów. Sam tak zresztą kiedyś trzymałem i niebawem będę ponownie tak trzymać.

A możesz mi doradzić, jak urządzić ten zbiornik 30l ? Na razie filtr calutki czas chodzi i jest to działajacy baniaczek- jedynie bez żyjątek. Jest tam korzeń, kokos, gałęzatki, trochę roślin. Jednym słowem przechowalnia roślin ;) Czy to wystarczy, czy trzeba jeszcze coś? Moze zamiast żwirku piasek? Mogę go dosypać.


Woda niewyklarowana po wyrywaniu jeszcze. Baniak ołysiał. Musi to wszystko urosnąć abym mogła uformować jak należy. Sprzęt widoczny... Masakra i demolka :)

Ale samiczki widać przynajmniej ;)

Macho sobie robi polowanie na krewecie. To chyba zdrowy pokarm- co? ;)



Tu był atak na krewetke

Samiczke jedną tez przyłapałam na polowaniu.
Ogólnie samiczki płochliwe. Samiec wręcz przeciwnie.


Z powodu tego, że biedne Inki przeciskały się przez roslinki zrobiłam nieco odmiany. Mąż - przeciwny baniakowi- o dziwo zakupił dzisiaj 3 małe kokosy i mi je fajnie zrobił :) Sam z siebie! Bo jaskinki z korzeni nie zdają egzaminu. Wsadzę w nie więc kokosy żeby było przytulniej.
Samice po podmianie i dewastacji zbiornika zaczęły się przepychać. Samiec jest ganiany, potem sam gania :) Zrobiłam baniakowi i rybkom fotki. Jak tylko wrzucę na serwer to pokażę ;)

Poprosiłam małżonka aby kupił żywy pokarm, bo mi same zrożonki zostały. I co kupił? 4 woreczki ochotki!!! Jutro sama muszę jechać na zakupy....


Wsadziłam 3 kokosy. Jeden już był. No i teraz wojna o jednego :shock: Dwie samice tłuką się bo każda z nich che własnie ten! A pomiędzy nimi stroszący i tańczący samiec dostajacy omłoty od każdej po kolei :lol: Trzecia samiczka grzecznie sobie kokosa pod korzeniem z mchem zajęła i nikomu nie wchodzi w drogę ;)
Teraz przynajmniej jestem w stanie zobaczyc wszystkie trzy i się nie martwię tak ;)
 
 
     
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 8:45 pm   

Cytat:

A możesz mi doradzić, jak urządzić ten zbiornik 30l ? Na razie filtr calutki czas chodzi i jest to działajacy baniaczek- jedynie bez żyjątek. Jest tam korzeń, kokos, gałęzatki, trochę roślin. Jednym słowem przechowalnia roślin Czy to wystarczy, czy trzeba jeszcze coś? Moze zamiast żwirku piasek? Mogę go dosypać.



Mogę :wink: .

Rozumiem, że to ma być akwarium dla parki pielęgniczek, gdzie nie będą się wychowywać młode, choć mogą się rodzić i spędzać pierwsze dni/tygodnie. Jeśli źle zrozumiałem, popraw mnie, proszę. W Twoim przypadku to nawet miało by być tylko na jakiś czas (choć ten akurat fakt nie zmienia tego, co napiszę poniżej).

Obsada minimalistyczna (stosowana w profesjonalnych hodowlach): filtr, kępa mchu jawajskiego, pół malutkiej doniczki. Koniec, nie ma innych roślin, nie ma żwirku, nie ma piasku, rybki się mnożą, etc.

Teraz uzasadnienie (dla zrozumienia zagadnienia). Pół doniczki pełni rolę pieczary/groty, etc., do której chowa się samiczka, chcąca złożyć ikrę. Tę rolę może pełnić również pudełko po filmie do aparatu fotograficznego, kokos z dziurką, pół kokosa, etc. Rola filtra jest oczywista (nitryfikacja i dotlenienie wody). Mech pełni rolę taką, jak każda roślina, czyli pochłania produktu przemiany materii, stanowi również "mebel" stwarzający rybkom poczucie bezpieczeństwa. Zamiast mchu może być jakakolwiek inna roślina. Akurat mech pełni też rolę środowiska rozwoju pierwotniaków, z uwagi na swoją drobną strukturę, co się przydaje w ew. pierwszych dniach rozwoju narybku, bo żyją w nim pierwotniaki (akurat w profesjonalnych hodowlach nie za bardzo,bo tam zaczynają od nicieni i bardzo szybko przechodzą na artemię). Mech ma też małe zapotrzebowanie na światło, a w profesjonalnych howodlach poszczególne akwaria nie są zwykle oświetlane.

Przy odpowiednich podmianach wody takie małe akwarium jest wystarczające dla pielęgnacji i ew. rozmnażania pary pielęgniczek (nie wychowywania/podrastania młodych).

Żwir, piasek, czy jakiekolwiek inne podłoże nie jest konieczne. Pielęgniczki lubią piasek, ale spokojnie się bez niego obchodzą. Być może są jakieś gatunki, które nie mogą obejść się bez piasku, ale ja nie sądzę, nie znam ich i chętnie poznam jeśli ktoś je poda.

Tak więc Twoje akwarium jest w zupełności wystarczające.

Pozdrawiam

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
     
piotrK 


Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 3321
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 9:04 pm   

Boleslaw Gawel napisał/a:
Akurat mech pełni też rolę środowiska rozwoju pierwotniaków, z uwagi na swoją drobną strukturę, co się przydaje w ew. pierwszych dniach rozwoju narybku, bo żyją w nim pierwotniaki (akurat w profesjonalnych hodowlach nie za bardzo,bo tam zaczynają od nicieni i bardzo szybko przechodzą na artemię). Mech ma też małe zapotrzebowanie na światło, a w profesjonalnych howodlach poszczególne akwaria nie są zwykle oświetlane.

Dodałbym, że dobrze by było, żeby taki mech pochodził ze zbiornika ogólnego - bo będzie miał już na sobie masę takowych pierwotniaków.
_________________
Cichlidae.pl
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 9:34 pm   

Cytat:
Mogę :wink: .

Rozumiem, że to ma być akwarium dla parki pielęgniczek, gdzie nie będą się wychowywać młode, choć mogą się rodzić i spędzać pierwsze dni/tygodnie. Jeśli źle zrozumiałem, popraw mnie, proszę. W Twoim przypadku to nawet miało by być tylko na jakiś czas (choć ten akurat fakt nie zmienia tego, co napiszę poniżej).

Obsada minimalistyczna (stosowana w profesjonalnych hodowlach): filtr, kępa mchu jawajskiego, pół malutkiej doniczki. Koniec, nie ma innych roślin, nie ma żwirku, nie ma piasku, rybki się mnożą, etc.

Teraz uzasadnienie (dla zrozumienia zagadnienia). Pół doniczki pełni rolę pieczary/groty, etc., do której chowa się samiczka, chcąca złożyć ikrę. Tę rolę może pełnić również pudełko po filmie do aparatu fotograficznego, kokos z dziurką, pół kokosa, etc. Rola filtra jest oczywista (nitryfikacja i dotlenienie wody). Mech pełni rolę taką, jak każda roślina, czyli pochłania produktu przemiany materii, stanowi również "mebel" stwarzający rybkom poczucie bezpieczeństwa. Zamiast mchu może być jakakolwiek inna roślina. Akurat mech pełni też rolę środowiska rozwoju pierwotniaków, z uwagi na swoją drobną strukturę, co się przydaje w ew. pierwszych dniach rozwoju narybku, bo żyją w nim pierwotniaki (akurat w profesjonalnych hodowlach nie za bardzo,bo tam zaczynają od nicieni i bardzo szybko przechodzą na artemię). Mech ma też małe zapotrzebowanie na światło, a w profesjonalnych howodlach poszczególne akwaria nie są zwykle oświetlane.

Przy odpowiednich podmianach wody takie małe akwarium jest wystarczające dla pielęgnacji i ew. rozmnażania pary pielęgniczek (nie wychowywania/podrastania młodych).

No tak. Pierwsze tygodnie. A co dalej? Powinnam mieć następny baniak na dalszy rozwój maluchów...
W 30l mam korzeń z posadzonym mchem. Już dość sporym ;) Kokos też jest mchem obsadzony. Baniak działa od 3 m-cy, więc pewnie i jakieś życie mikroskopijne w nim jest ;)
Boleslaw Gawel napisał/a:
Żwir, piasek, czy jakiekolwiek inne podłoże nie jest konieczne. Pielęgniczki lubią piasek, ale spokojnie się bez niego obchodzą. Być może są jakieś gatunki, które nie mogą obejść się bez piasku, ale ja nie sądzę, nie znam ich i chętnie poznam jeśli ktoś je poda.

Czyli wywalić podłoże czy zostawić?
Cytat:
Tak więc Twoje akwarium jest w zupełności wystarczające.

Ale to na razie tylko plany :)

Dzięki za odpowiedź :)
piotrK napisał/a:
Dodałbym, że dobrze by było, żeby taki mech pochodził ze zbiornika ogólnego - bo będzie miał już na sobie masę takowych pierwotniaków.

To też jest wykonalne :) Mam tak wielką kępe w ogólnym ( powód jest taki jak piszecie ze go trzymam, choć mi nie pasuje ;) ) , że zawsze mogę wyciąć z niej sporo ;)


Mam zajęte dwa kokosy :) Trzecia samiczka - Cholera- nie może się zdecydować czy wybrać czwart, trzeci czy z drugiego wywalić drugą samice :lol: Na razie nastał spokój bo rybki poszły spać. Światło zgasło i uniemożliwiło mi obserwację.


Strasznie się dziwię, ze rzadko spotykam u ludzi pielęgniczki. Naprawdę są niewiarygodnie ciekawe !!! Nie potrafię Wam opowiedzieć jak jestem nimi zachwycona :oops: Mogłabym calutki dzień spędzic przy baniaku. A tu kuna trzeba sprzątać na święta!!!! Bleah!
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
piotrK 


Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 3321
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 9:48 pm   

Pysia napisał/a:
Czyli wywalić podłoże czy zostawić?

Nie musisz wywalać.
_________________
Cichlidae.pl
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 10:54 pm   

No tak...
Ale teraz tak myślę. Przecież jak wezmę jedną samice do 30l i potrzymam tam kilka- kilkanaście tygodni to potem pozostałe samice będą ją tępić jak wróci....
 
 
     
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 11:45 pm   

Cytat:

Pysia napisał/a:
Czyli wywalić podłoże czy zostawić?

Nie musisz wywalać.



Podzielam tę opinię. Podłoże nie przeszkadza rybom.


Cytat:

Ale teraz tak myślę. Przecież jak wezmę jedną samice do 30l i potrzymam tam kilka- kilkanaście tygodni to potem pozostałe samice będą ją tępić jak wróci....


Zgadza się, zajmą swoje terytoria a potem pojawi się intruz, więc będą próbowały go przepędzić.

Ja Ci mogę poradzić tak: jeśli chcesz nacieszyć się widokiem młodych, nie tylko kilkudniowych, ale również podrastających, oddzielaj do tej 30stki parkę. Jak się wytrą, naciesz się widokiem mamuśki, opiekującej się ikrą a potem młodymi. Po kilku tygodniach, jak młode będą mieć już kształt pielęgniczki, wyłów samiczkę (samca nieco wcześniej) i wpuść do akwa zasadniczego. Przed wpuszczeniem mocno przemebluj to akwa. Ten scenariusz wymaga jednak nieco zachodu związanego ze zdobyciem a potem przygotowaniem pokarmu dla młodych rybek. Po kilku tygodniach/miesiącach przenieś wszystkie młode do dużego akwa. Nie mogę teraz napisać po ilu, bo to zależy od tempa wzrostu (zależnego z kolei od częstotliwości i wielkości podmian oraz częstości karmienia i jakości pokarmu) oraz liczby pozostałych przy życiu rybek.

Jeśli jeszcze nie czujesz się na siłach albo po prostu Ci się nie chce, zrób maksymalnie dużo kryjówek i przegród wizualnych w akwarium i czekaj na rozwój sytuacji. Teraz doczytałem, że już jest spokój, jeśli tak, nic nie rób i napawaj się widokiem.

Pozdrawiam

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10