Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: K-Pon
Wto Gru 20, 2011 9:10 pm
[200] Chaos by Edyta :)
Autor Wiadomość
K-Pon 
Pielęgnując pasję :)


Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 2691
Skąd: KRK/M-C
Wysłany: Pon Lis 22, 2010 10:52 pm   

Wiem :)
Dla tego powstrzymuje się od moderowania tego tematu :wink: choć żyłka na czole pulsuje ..... ach jak ona pulsuje czasem :P

EOOT :)
_________________
Jest: A.0 sp. Kelleri+, A.159+, A.208 WF-, A.215-, A.219+/-, A.227+, D. foirni-, L. araguaiae+.

Było: A.0+, A.52+/-, A.80+, A.87+, A.89+, A.100+, A.101+, A.105+, A.106+, A.110+, A.120+/-, A.122+/-, A.126+/-, A.128-, A.148-, A.163+, A.164+, A.174-, A.175+/-, A.180+, A.182+/-, A.183+, A.186-, A.188+, A.189+, A.190+/-, A.198+, A.200[hodowlane+, "Blue fins"+], A.204+, A.207-, A.208+, A.209+, A.211["Peru Blue"+, "Shishita"+/-, "Shushupi"+, hodowlane+], A.218+, A.218 "Rio Tigre"+, A.231+, A.234["White Seam"+, "Pastel"+/-, "Flamenco"+, Brasil+, hodowlane+], A.243+/-, A.thomasi+, B.opercularis+, C.maronii+, D.filamentosus+, D.maculatus-, I. adoketa-, L.curviceps+, L.dorsigera+, M.ramirezi+ (EB-), N.anomala+, N.taenia+, N.transvestitus+, P.pulcher+, P.subocellatus "Matadi"+, P.taeniatus+, P. taeniatus DEHANE/NYONG+/-, T.candidi+.

(-) brak powodzeń w hodowli (+) rozmnożone i odchowane (+/-) rozmnożone
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lis 22, 2010 10:53 pm   

K-Pon napisał/a:
choć żyłka na czole pulsuje ..... ach jak ona pulsuje czasem :P

Trzeba uważać na skrzepy, bo wtedy pyk. :mrgreen:
_________________
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 6:47 am   

Gdzieś wesoło musi być ;) Dlaczego nie tutaj ;) :razz:
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 7:29 pm   

Nie mam zdjęcia baniaka. Ostatnio świat stanął na głowie i nie chce wrócić na swoje miejsce. Jedyne co jest pewne, to to, że baniak jest a w nim 22 szt. ławicowych pielęgniczek Inek :mrgreen: Militarius świadkiem, że u mnie pielęgniczki pływaja w zgodnej ławicy wszystkie razem bez walk i przepychanek :lol:
Z trzech tareł uchowało się w akwarium 18 szt. narybku- wbrew mej woli. Są w różnym wieku. 2 szt. mają po 1 cm, część po 2 cm a kilka po 2,5 cm. Płeć już jest wyraźnie rozpoznawalna. Samce powolutku zaczynają się wybarwiac. Chyba jest ich więcej.
Dorosłe samice od czasu do czasu dostają bzika i gonią wszystko co się rusza. Ciocia Edyta jest jednak bardzo zła, bo skutecznie czysci obiekty ochrony ;) Jeszcze niedawno miałam gdzieś ich tarła, bo byłam przekonana że w ogólnym baniaku nie wychowaja maluchów. Teraz wole na zimne dmuchać, bo wyłowienie tałatajstwa to w przypadku zarośniętego roślinniaka restart :twisted:
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
militarius 


Dołączył: 18 Kwi 2010
Posty: 259
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 8:15 pm   

Pysia napisał/a:
wyłowienie tałatajstwa to w przypadku zarośniętego roślinniaka restart :twisted:


E tam :) jak będzie trzeba to przyjadę pomóc :)
_________________
[022l] Crystal Red, Blue Pearl
[025l] Cambarellus Texanus
[025l] White Pearl
[030l] Yellow
[112l] Sub Garden
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 8:20 pm   

Wsadza się butelkę-pułapkę z żarciem i się czeka. :razz: A nie jakieś restarty.
_________________
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 9:53 pm   

Ruki napisał/a:
Wsadza się butelkę-pułapkę z żarciem i się czeka. :razz: A nie jakieś restarty.

Zapraszam :) Pokaż jak to się robi ;)

Zrobiłam byle jaką fotkę zaroślaka

Dziecioroba

I częsci ławicy Inek ( na jednej dwie dorosłe samice, więc wielkość można porównać)


_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 9:55 pm   

Pysia napisał/a:
Pokaż jak to się robi ;)

Tu nie ma co pokazywać lecz trzeba działać. :wink:
Odcinasz z butelki lejek, wsadzasz go odwrotnie do pozostałej części butelki, do środka żarełko. I pozostaje czekać aż wpłyną ryby. :mrgreen:
_________________
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:22 pm   

Dzięki za opis :) Na razie działać nie będę, bo panuje harmonia. I tak nie mam ich gdzie przełowic. Myślę, że jest im lepiej w tych 200l niż jakbym im zaserwowała mały zbiornik- ale osobny. Gdy zaczną się jakieś walki, to wtedy będę działać. Na razie to nawet czasu na to nie mam...
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Lukaszq 

Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 44
Skąd: Łuków
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 4:31 pm   

Pięknie wygląda ta ławica pielęgniczek. :cool: Aż o więcej fot prosi się :twisted:
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 7:27 pm   

Mimo emotki diabełka wstawiam :P











Fotki smarkactwa. Nieudolne, bo robione w biegu i bez serca.
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
trofek 


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 246
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 7:54 pm   

Śliczne Ineczki.Nie ukrywam Pysiu, że to po Twoich zdjęciach i opisach zachwyciłem się A.baenschi.Jak dla mnie jedne z piękniejszych pielęgniczek, takie śliczne diabełki z charakterem.Jedna z moich samiczek wodzi po akwa akurat stadko maleństw, a dumny tato pływa koło nich i odgania wszystkie rybki.Piękny widok :grin:
Niestety za ich pięknem idzie bezkompromisowość o czym przekonały się A.agassizii w moim baniaczku.Pozostały przy życiu samiec nie ma łatwego życia, a jeszcze niedawno był tym większym i pierwszym.
_________________
Pozdrawiam
Krzysiek
Jest: 1+2 A.baenschi +zbrojniki
www.Pleco.com.pl
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 9:14 pm   

trofek napisał/a:
Nie ukrywam Pysiu, że to po Twoich zdjęciach i opisach zachwyciłem się A.baenschi.

No patrz :) Sieję ferment :lol:
Ja się w Inkach zakochałam bez pamięci. Miałam nawet wpuscić do 200l coś innego a je dać do innego zbiornika, ale czym bliżej był restart tym bardziej nie wyobrażałam sobie salonu bez nich. Nawet wpływajace w moje ręce z własnej woli Pandurki nie przebiły Inek. Ich szereg zachowań, zaskakiwanie mnie wciaż czymś nowym jest takie, że klękajcie narody.
Cytat:
Niestety za ich pięknem idzie bezkompromisowość o czym przekonały się A.agassizii w moim baniaczku.Pozostały przy życiu samiec nie ma łatwego życia, a jeszcze niedawno był tym większym i pierwszym.

Nigdy nie pisałam, że Inki to baranki. Samce miałam zawsze względnie pokojowe. Nawet z Panduro nie było śmierci ani przesladowania do padnięcia. Ale to samce... Samice jak wiadomo z tutejszego tematu to typowe Cholery i France :mrgreen: Jedna z samic w obronie kokosa tuż przed Bożym Narodzeniem ukatrupiła mi neona czerwonego. W sumie zapędził sie za blisko, ona dała mu bęcka w bok-> on wpadł na szybę i...no zaczał plywać dziwnie. Rany żadnej nie miał, mimo to padł dwa dni później. Dlatego jak tylko któraś z samic dostaje bzika to staram się odszukać jego powód i zlikwidować ;)
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Damix2 
Apistoza ;D


Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 246
Skąd: Cieszyn/Goleszów
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 10:49 pm   

Zatkało mnie :shock:
Hmm gdzie moja szczena? :mrgreen:

A tak na serio PRZEPIĘKNIE Pysiu. Ten baniaczek mmm... aż chciałoby się ugryźć choć troche zielska :mrgreen:
Inki - cud, miód, malina i orzeszki :mrgreen:

Pozdrawiam
_________________
Apisto i Barwniaki
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 11:08 pm   

Damix2 napisał/a:
Zatkało mnie :shock:
Hmm gdzie moja szczena? :mrgreen:

Ja szczęki swojej szukam do dziś po tym jak zobaczyłam fotki A. atahualpa naszego forumowego kolegi ;) Te foty są... Hym... Paskudne :mrgreen:
Damix2 napisał/a:
Inki - cud, miód, malina i orzeszki :mrgreen:

Te Inki będą dopiero piękne. To szczyle dopiero zaczynające sie wybarwiać ;) Piekny to jest ich ojciec i matki ( te jak im świr zawita w główkach :mrgreen: ).
Damix2 napisał/a:
aż chciałoby się ugryźć choć troche zielska :mrgreen:

Przybywaj i gryź, bo baniak zarósł sakramencko. Nie przycinam, bo szkoda mi wywalić zielsko...
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
KarolTbg 


Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 516
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Śro Sty 05, 2011 12:05 am   

Bardzo mi się podoba ten zbiornik! Ostatnio polubiłem połączenia apisto z roślinami :smile:
_________________
Pozdrawiam, Karol.

Kiedyś: A80, A101, A110, A183, A200, A218, A234 P. pulcher, M. ramirezi

Teraz: A. trifasciata 1+1

"Niepojęta natura natury" R. Feynman
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 10, 2011 12:30 am   

KarolTbg napisał/a:
Ostatnio polubiłem połączenia apisto z roślinami :smile:

Połączenie Inek z roslinami okazało się trafione. Oczywiscie są spełnione podstawowe warunki. Czyli niskie pH ( 5,8-6) i niskie twardosci ( GH-5; KH-3). Temp. 23-25 st. c. W lato do 27 się podnosiła.
Oczywiście nie samo zielsko jest w baniaku. Wbrew wygladowi sadzonek jest niewiele,. Na dnie główna rolę gra drewno. Jest tego naprawde sporo- tylko zarośniete. Apisto mają się gdzie chować i myszkować.
Do tego wszystkiego jako ze leję sporo nawozów, to podmiany wody częste i to 50%. Nie ma " zmiłuj się" tylko zakasywac rękawy. Stanowczo przy zbiornikach innych typów jest mniej pracy. Na dodatek zielsko rośnie i wciaż trzeba wycina ć, wyrywać, przesadzać itd. Jutro wielkie ogałacanie zbiornika z roślin. Przy okazji muszę pozbawic trzy wariatki kolejnych ikr, bo mi sieją postrach w baniaku :mrgreen:
Dzisiaj wyłowiłam jednego smarkatego samca i dałam do zbiornika z dwiema samicami. O dziwo nie miałam żadnego problemu ze złapaniem go. Jednak przydało sie karmienie z siatki do łapania i robienie z pokarmem zamieszania nią ;) Smarkacz dosłownie wpłynał sam do niej :lol:
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
KarolTbg 


Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 516
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Pon Sty 10, 2011 12:34 am   

Pysia napisał/a:
Stanowczo przy zbiornikach innych typów jest mniej pracy. Na dodatek zielsko rośnie i wciaż trzeba wycina ć, wyrywać, przesadzać itd.
wiem coś o tym, u mnie przed apisto królowały rośliny i to (nie chwaląc się :razz: ) rosły jak oszalałe - obowiązkowa przycinka co tydzień, a wszystko dzięki dopalaczom - CO2, nawozy i masa światła.
Pysia napisał/a:
Przy okazji muszę pozbawic trzy wariatki kolejnych ikr,
nie rób tego! :mrgreen: czemu mi się tak truskawki nie rwą do tego, jak Tobie Inki... :neutral:
_________________
Pozdrawiam, Karol.

Kiedyś: A80, A101, A110, A183, A200, A218, A234 P. pulcher, M. ramirezi

Teraz: A. trifasciata 1+1

"Niepojęta natura natury" R. Feynman
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 10, 2011 1:21 am   

KarolTbg napisał/a:
nie rób tego! :mrgreen:

Muszę. Choćby z dość prozaicznych powodów. Mam maluchy z trzech tareł. Dwa mają róznice 2 dni. Trzecie to praktycznie 3 tyg. później. I te dwie ocalałe malutkie sztuki rosną już bardzo kiepsko. Zbyt dużo Inek jest w baniaku aby odchowac dorodne potomstwo.
KarolTbg napisał/a:
czemu mi się tak truskawki nie rwą do tego, jak Tobie Inki... :neutral:

To jakieś dziwne jest, ale w tych 200l wszystko się trze jak oszalałe. Krewetki się mnożą ( mało ich bo wyjadane ;) ), pstrążenice trą, pigmejki co tydzień rozklejają ikre i nawet neony zaszczyciły mnie latem ( bo temp. wzrosła) maluchami. Oczywiscie wszystko ( chyba bo nie wiem czy jakiś pigmej się nie uchował) zostaje zjedzone. Larwy pstrażenic nawet próbowałam odchować, ale szybko padały :( Nie wiem czym to karmić - takie małe.
To specyficzny baniak.

Nie wiem jak podmieniasz wodę. Ja wlewam RO naprawdę zimną. Mieszkam w domu, i tu leci lodowata z kranu. W bloku zawsze była cieplejsza. Nie czekam aż się zagrzeje tylko od razu leję. Temp. spada nawet o 4 -5 st. jako ze wody jest podmieniane dużo. I następnego dnia po podmiance co tydzień zaczyna się szaleństwo. Czy to krewetki czy ryby trą się jak oszalałe. Ponoc i nawozy mikro temu sprzyjają, a po podmianie wlewam ich więcej. Moze to je stymuluje?
Tak mnie to zastanowiło, bo w 133l samice Inek nawet bez samca składały regularnie ikre. Aż do momentu, kiedy wpusciłam tam Malwiny ryby. Wystraszona o guramina - ulubienica jej o imieniu Janusz - zaczęłam zbierać wodę wczesniej aby nabrała temp. I wtedy Inki się uspokoiły. Koniec ze składaniem na ślepo ikry bez samca.
Janusz już zaaklimatyzowany w baniaku, w doskonałej formie. Jutro więc zrobie próbę i podmienię wodę nie nagrzana. Zobaczymy jaki będzie efekt ;)
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
KarolTbg 


Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 516
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Pon Sty 10, 2011 1:35 am   

Pysia napisał/a:
Muszę.
to daj ją innym rybom na pożarcie, by się nie zmarnowała, świetne źródło białka :wink:
Pysia napisał/a:
Może to je stymuluje?
możliwe. Zmiana temperatury i przewodności wody symuluje nadejście pory deszczowej. Ale co tydzień? :mrgreen:

Ja podmieniam wodę w ten sposób, że nalewam do dużego pojemnika wodę z RO i ona stoi w pokoju gdzie są akwaria do czasu aż osiągnie temperaturę pokojową, czasami robię inaczej, zwłaszcza w tarliskowym - nad akwarium stawiam mniejszy baniak ze świeżą, zimną RO i małym wężykiem, zgodnie z grawitacją, woda leci prosto do zbiornika. Ale nie wiem czy wtedy zmiana temperatury jest jakoś zauważalna - za długi jest czas przelewania się tej wody. Zwrócę na to uwagę :wink:
_________________
Pozdrawiam, Karol.

Kiedyś: A80, A101, A110, A183, A200, A218, A234 P. pulcher, M. ramirezi

Teraz: A. trifasciata 1+1

"Niepojęta natura natury" R. Feynman
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Pon Sty 10, 2011 1:42 am   

KarolTbg napisał/a:
to daj ją innym rybom na pożarcie, by się nie zmarnowała, świetne źródło białka :wink:

Zauważ, ze jak tak 3x myślałam. Efekt tego pływa mi w baniaku :mrgreen:
KarolTbg napisał/a:
Ale co tydzień? :mrgreen:

Zaraz się znajdzie ktoś, kto napisze " jaki pan taki kram" :mrgreen:
KarolTbg napisał/a:
Zwrócę na to uwagę :wink:

Zwróć, bo na początku też tak jak Ty wodę odstawiałam. Pstrażenice są delikatne na zmiany temp. Ale ze wiader mam tylko 6 ( w tym 5 piętnastolitrowych), to miałam niejaki problem z tym ;) Dlatego najpierw nalewałam małą część lodowatej, potem coraz więcej aby pstrążenice mi nie popadały. przywykly i nic im nie jest. Musiałam uwazać, bo one jedza mi z ręki i przy podmianach dosłownie lałam prosto na nie. Wypracowałam szkolenie- jakk podmieniam do pstrążenice idą na dół ;) No i jest ok :) Nikomu się krzywda nie zieje z powodu nagłej zmieny temp. bo nic nie choruje i wszystko ma się swietnie.
A do tego żeby nauczyć ryby po podmianie że to nie jest be stres, to jak tylko nakładam pokrywę ze światłem to od razu podaję jeść. Od razu humory się poprawiają i wszystko wraca do normy mimo panującego zimna ;)
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Śro Sty 19, 2011 12:51 am   

Pilnowałam, czysciłam kokosy i nie upilnowałam :evil: Jedna pinda łysa wredna gadzina wyprowadziła dwie doby temu larwy na spacer. Chyba ze 100 :shock: Ale była na tyłach, więc popatrzyłam, postanowiłam zamknąć swe kobiece serce i udawac że jej nie ma.
No ale ona postanowiła w kolejny dzień mnie dobić. Przyprowadziła stadko ( już dużo mniejsze) tuż przed przednią szybe. Nie mogłam już udawać slepej.... Na dodatek jak się przeniosłam w róg baniaka to ona za mną. No tak... Matka Karmicielka kuna :roll:
Nie nastawiłam artemii.... Mąż ma "trudne " męskie dni i nie wytrzyma brzęczyka ;) W sumie to nie przejmuję się nim, bo bym ani jednego baniaka nawet nie miała :oops: No ale nie chcę już więcej małych Inek. Wydaje już majątek na żywy pokarm dla tych co mam. Do tej pory walczę z resztkami glonów po poprzednim " waleniu" artemii do baniaka. To zbiornik ogólny. Tu powinien się odbywać bezpieczny sex :twisted:
I pytanie. Mam krewetkarium z CRkami. W nim klęskę malutkiego oczlika. Jest go masa ( Mosura Bio Plus dla malutkich krewetek sprzyja rozmnażaniu oczlika). Może wyciagnę wężykiem maluchy i wrzucę na miesiac do krewetkarium? Tylko że za miesiac samiczka hinomaru wypuści kolejne maluchy, a wtedy Inki już mogłyby zjeść świerzy wylęg. A to baaaaaaardzo droga karma ( jedna hino kosztuje 50 zł ) . Nie mam pomysłu jak je potem wyłowić przed TYM dniem, bo one będą mniejsze od większości krewetek w baniaku. A baniak zarośliak mchowy .... Moge wszystko wyciągnąć, ale nie chcę młodym krewetkom robić demolki, bo to są dopiero delikatne stworzenia. Pielęgniczki z odłowu to pestka przy nich :roll:
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
Pysia 

Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1077
Skąd: Sarnów
Wysłany: Sob Sty 29, 2011 8:40 pm   

Przełowiłam jednego ze smarkaczy inkowych do 133l. I jakże mnie zadziwił fakt błyskawicznego wzrostu pióropusza u malca. Na dodatek kozak z niego straszny. Zobaczcie co wyrabia jak zbyt blisko wielki guramin podpłynie

Nie patrzcie na kolory, bo robiłam fotki na dworze i miałam ustawiony aparat kompletnie nie do tego oświetlenia :oops: A ten szkit takie cyrki wyprawiał :lol:
_________________
200l A. baenschi 1+3 i szukające domów smarkactwo
54l A. agassiza Flamenco
54l krewetkarium CR i Blue pearl
30l bojownik
133l sterylny z miszungiem
 
 
     
janko 

Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 32
Skąd: Chorzów
Wysłany: Sob Sty 29, 2011 9:21 pm   

Czyżby to był ten po Którego jutro przyjadę?Już nie mogę się doczekać nowych pupili:)
 
 
     
Ruki 
Wielebny Syfku :)


Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 5501
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Sty 29, 2011 9:27 pm   

Pysia napisał/a:
I jakże mnie zadziwił fakt błyskawicznego wzrostu pióropusza u malca.

W dużym(a raczej pewnym) zagęszczeniu pojawianie się drugorzędnych cech płciowych jest opóźnione albo zahamowane. Zwłaszcza jeśli chodzi o samce. Jest to podyktowane obecnością dominującego samca i sygnałami zapachowymi przez niego wysyłanymi.
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9