Rozmna?anie Apistogramma nijsseni

A autorach

Ju? od wczesnych lat m?odzie?czych Lois i Max Gallad, wla?ciciele firmy L&M Tropicals zalozonej w 1999 roku, hobbystycznie zajmowali si? akwarystyk?, terrarystyk? i rozmna?aniem ryb. Wsplnie napisali kilka artyku?w dla europejskich i ameryka?skich magazynw akwarystycznych. Max Gallad zdobyl wiele krajowych i mi?dzynarodowych nagrd za swoje fotografie i urz?dzone akwaria. Orygina? artyku?u znajduje si? pod adresem: apisto.bravepages.com


Opublikowane w Apisto-Gram vol. 17 Nr 4 Wydanie# 69 Grudzie? 2000 Autor Lois i Max Gallade
max_nijsseni_01 
Samiec Apistogramma nijsseni.

Zacz??o si? to wszystko kilka miesi?cy temu podczas jednej z moich cotygodniowych wypraw w czasie lunchu do naszego lokalnego sklepu akwarystycznego: "2001, A Fish Odyssey" w Timonium, MD. Kiedy tam dotar?em Mike i w?a?ciciel sklepu Kurt w?a?nie zacz?li rozpakowywa? paczk? z now? dostaw?. Mike powiedzia? mi, ?e zamwi? kilka mieszanek apisto do sklepu (ach, dla siebie i dla mnie) i wszystkie by?y w tej przesy?ce. Mieszanka apisto w tym przypadku oznacza, ?e nigdy nie wiesz co otrzymasz i ?e wszystkie ryby pochodz? z naturalnych od?oww. Tym razem wygl?da?o na to, ?e si? nam poszcz??ci?o. Po podgl?dni?ciu paru toreb uda?o mi si? zidentyfikowa? kilka A. norberti, A. cacatuoides (Na pocz?tku my?la?em, ?e to s? cacatuoides odmiany dzikiej, ale du?o p?niej odkry?em, ?e to tak naprawd? by?y A. juruensis) i dwie pary A. nijsseni. Ryby te zosta?y z?apane w dop?ywach rzeki Rio Ucajali w jej dolnym biegu, w Peru (wi?cej informacji na temat lokalizacji mo?na znale?? w ksi??ce Linke i Staeck "South American Cichlids 1 - Dwarf Cichlids").

Od d?u?szego ju? czasu bezskutecznie szukali?my wraz z moj? ?on? pary A. nijsseni. Mieli?my raz, ale nied?ugo, bardzo ma?? samic? i nie mogli?my znale?? dla niej pary. 2001 Fish Odyssey zazwyczaj poddaje kwarantannie nowo otrzymane ryby przez przynajmniej tydzie? zanim zacznie je sprzedawa?. Da?o mi to wystarczaj?co czasu by wrci? i sprawdzi? ryby po tym jak ju? troch? si? zadomowi?y i dokona? pierwszego wyboru. Niestety tylko jeden doros?y samiec nijsseni przetrwa? podr?, ale wygl?da? bardzo zdrowo. Norberti te? wygl?da?y ca?kiem dobrze. Wszystkie cacatuoides okaza?y si? samcami.

Poczeka?em do ko?ca kwarantanny i wzi??em do domu trio norberti, samca nijsseni i samce cacatuoides. Rozmie?ci?em te ryby w naszych zbiornikach. Samiec nijsseni znalaz? si? w naszym 284 l. zbiorniku, w ktrym przebywa?y ju? dwie pary z rodzaju Apistogramma.

Notatka: Zbiornik ten by? specjalnie zaprojektowany dla piel?gniczek. G?sto obsadzony ro?linami, z kryjwkami, korzeniem, ceramicznymi podstawkami do doniczek kwiatowych rozmieszczonymi wzd?u? ca?ego zbiornika, kilka tzw. "dither fish" takich jak Nannobrycon unifasciatus, Corydoras pigmaeus/hasborus, kilka pospolitych k?saczowatych oraz niezb?dna obsada ?ywi?ca si? glonami.

A. nijsseni by? do?? agresywny w stosunku do wszystkiego co si? rusza i naprawd? szybko przej?? ca?y zbiornik w posiadanie. My?leli?my, ?e ?atwo b?dzie znale?? dla niego kilka samic. O rany, ale? byli?my w b??dzie. Przez wiele tygodni ani lokalnie ani przez internet nie mogli?my znale?? w ogle samic. Byli?my ju? gotowi da? sobie z nim spokj i przenie?? go do zbiornikw dla klubu samotnych serc (wi?kszo?? z naszych pojedynczych sztuk z danego gatunku przenosimy do tych zbiornikw dopki nie znajdziemy im partnera lub nowego domu).

Zacz?? by? naprawd? utrapieniem dla reszty naszych apisto, ktre ?y?y sobie razem szcz??liwie przed jego pojawieniem si?. Wtedy, w sierpniu zesz?ego roku, Julio Melgar og?osi? na swojej stronie internetowej, ?e z?apa? A. nijsseni podczas swojej corocznej wyprawy do Peru. Musieli?my tylko poczeka? na zako?czenie okresu kwarantanny zanim mogli?my zamwi? kilka z nich. By? na tyle uprzejmy, ?e sprzeda? nam dwie samice zamiast pary. Uczynili?my mu to z przykro?ci?, ale potrzebne nam by?y tylko samice i nie chcieli?my dodatkowych problemw w naszym du?ym zbiorniku.

We wrze?niu Julio wys?a? nam dwie pi?kne, m?ode samice. Zosta?y one dodane do obsady zbiornika i pragn?li?my zobaczy? jak nasz samiec zareaguje na to. Mieli?my nadziej?, ?e obecno?? samic pomo?e zmniejszy? jego agresj? wzgl?dem innych ryb.

max_nijsseni_02 
Samica Apistogramma nijsseni.

Samice zadomowi?y si? szybko i ch?tnie jad?y podawane larwy artemii i r?norodne mro?onki. Samiec z pocz?tku nawet ich nie zauwa?y? i dalej zajmowa? si? przeganianiem wszystkich dooko?a.

Nast?pnie, ktrego? ranka zauwa?yli?my, ?e nasz samiec zmieni? swoje ubarwienie z tonacji brudno-brunatnej na jasnobr?zow? z niebieskawym odcieniem i z br?zowym brzuchem. Wi?ksza z dwch samic tak?e okazywa?a ubarwieniem oznaki zbli?aj?cego si? tar?a: jasno ??te ubarwienie cia?a z intensywnie czarnymi znakami. P?ywa?a dooko?a samca uderzaj?c go raz lub dwa razy w bok, wyginaj?c si? w kszta?t litery u i obracaj?c swj brzuch w jego kierunku. To zachowanie nie trwa?o zbyt d?ugo, a? oboje znikn?li w g?sto zaro?ni?tej ro?linami ?rodkowej cz??ci zbiornika.

Para znikn??a ca?kowicie na wiele dni, co innym mieszka?com wcale nie przeszkadza?o. Pokazywali si? tylko podczas karmienia. Wyskakiwali szybko zza ro?lin na szybkiego k?sa i wracali natychmiast z powrotem. Wiedzieli?my, ?e co? si? dzieje, ale nie spodziewali?my si? zbyt wiele, poniewa? by?oby to pierwsze tar?o tej samicy.

Nast?pnie, ktrego? niedzielnego ranka us?ysza?em krzyk mojej ?ony "Widz? narybek, chod? zobacz". Zbieg?em na d? po schodach do zbiornika a ?ona wskaza?a mi na ma?y prze?wit mi?dzy ro?linami. Hurra, by?o tam przynajmniej dwadzie?cia sztuk narybku p?ywaj?cego dooko?a samca i samicy. Nasze pierwsze udane tar?o A. nijsseni.

Szybko zakroplili?my w tym miejscu troch? ?ywych larw artemii i obserwowali?my jak brzuszki narybku staj? si? jasno-pomara?czowe, podczas gdy ich mama i tata nie spuszczali z nich czujnego wzroku. Zadziwiaj?ce by?o to, ?e samiec przebywa? przez ca?y czas z samic? i jej narybkiem, a ona nie podejmowa?a ?adnych prb by go odgoni?.

Tylko raz na jaki? czas samiec opuszcza? samic? z jej narybkiem i zmyka? do drugiej samicy, ktra zakwaterowa?a si? w lewym rogu zbiornika. Wizyty te trwa?y tylko kilka sekund. To zachowanie si? samca apisto by?o dla nas czym? nowym. Wszystkie inne gatunki Apistogramma, ktre rozmno?yli?my, zachowywa?y si? w ten sam, rutynowy sposb: samiec patrolowa? obszar dooko?a miejsca tar?a a samica broni?a ich narybku. Para nijsseni nawet wsplnie wyst?powa?a przeciwko intruzom. W tym zbiorniku trzymali?my te? trio du?ych kiryskw, ale kiryski szybko zorientowa?y si?, ?e wi?kszo?? larw artemii by?a podawana na terytorium rozrodczym nijsseni. Widzieli?my wiele razy jak mama i tata wsplnie atakowali kiryski, gdy te za bardzo zbli?a?y si? do maluchw.

Niestety, sumiki te za bardzo lubi?y te? narybek wiec wymienili?my je na drobnoustki. To by?a dla nas sroga nauczka. Miesi?c p?niej sta?a si? jeszcze jedna zadziwiaj?ca rzecz, samica przegoni?a ca?y narybek ze swojego terytorium i samiec(!) zacz?? opiekowa? si? narybkiem. Trzyma? je razem z przodu zbiornika i nie pozwala? nikomu przebywa? blisko nich. Ka?dy maluch, ktry pop?yn?? z powrotem do samicy by? przez ni? przeganiany. To opieku?cze zachowanie si? samca trwa?o tylko przez tydzie? a potem maluchy by?y zdane tylko na siebie. W ko?cu byli?my w stanie policzy? nasze maluchy, by?o tam 9 samcw i 4 samice, ktre przetrwa?y ataki kiryskw. Samiec na powrt zaszy? si? wraz z samic? w ro?linno?ci i min?? jedynie tydzie? nim znw ujrzeli?my nast?pn? parti? narybku strze?on? przez mam? i tat?.

Pewnego ranka, ku naszemu zdziwieniu, zobaczyli?my drug? samica strzeg?c? malutkiego narybku w swoim rogu zbiornika. By?o to ca?kowicie niespodziewane. Nasz samiec w ogle nie pomaga? jej w odchowaniu jej dzieci i by?a ona kompletnie zdana na w?asne si?y przy ochronie swoich ma?ych. Naprawd? zakochali?my si? w naszym trio Apistogramma nijsseni i ten gatunek zawsze b?dzie obecny w jednym z naszych zbiornikw.

Czy wspomnieli?my, ?e nasz samiec straci? prawie ca?kiem swoje agresywne zachowanie wzgl?dem innych Apistogramm zamieszkuj?cych zbiornik odk?d wprowadzili?my samice? Za wyj?tkiem sytuacji, gdy za bardzo zbli?a?y si? do jego dzieci; uwaga potrafi? nie?le przy?o?y?.

Dla wszystkich pasjonatw techniki podaj? specyfikacj? tego zbiornika:

Pojemno??: 284 l. (122x46x51 cm)
Filtracja: Aquaclear 500 z g?bk? i wype?nieniem torfem. Notatka: Nie u?ywam ju? filtracji chemicznej w ?adnym z moich zbiornikw. W zamian tego podmieniam wod?: 25% dwa razy w tygodniu w moich zbiornikach oglnych, 50% dwa razy w tygodniu w moich tarliskowych i hodowlanych zbiornikach. U?ywam odstanej i przefiltrowanej przez torf wody z kranu. Emperor 400 z 0,5l siporax, g?bk? i dwiema biokulkami.
pH: 6,2~6,4
GH: 4; KH: 1~2;
Podawanie CO2: dziesi?ciofuntowa butla CO2 z regulatorem firmy Dupla, zaworem iglicowym, zaworem elektromagnetycznym sterowanym przeka?nikiem czasowym. Monster Marine Atomizer J 30 (Najwy?szej jako?ci dyfuzor CO2 jaki kiedykolwiek widzieli?my).
CO2: 12~19 mg/l - 1 p?cherzyk/sec
Pod?o?e: 7 workw Seachem flourite (na to pod?o?e zu?yli?my drug? po?yczk? hipoteczn?, ale jest tego warte)
O?wietlenie: kompakty firmy Britelite 110 W, 6700 K
Podmiany wody: 25 % dwa razy w tygodniu na odstan?, przefiltrowan? przez torf wod? kranow?
 

Logowanie



Polish Czech English French German

on line

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości