Towarzystwo dla piel?gniczek

Wielu pocz?tkuj?cych hodowcw piel?gnic jest zdumionych, ?e ryby te ktre maj? reputacj? zwierz?t agresywnych po wprowadzeniu do nowego zbiornika s? bardzo p?ochliwe, rzadko mo?na je zobaczy?. Jest tak nie tylko w przypadku ma?ych piel?gnic. Nawet niektre bardzo du?e piel?gnice s? z natury bardzo nie?mia?e. Dzieje si? tak, bo nawet niektre du?e piel?gnice nie stoj? wcale tak wysoko w hierarchii ?a?cucha pokarmowego. Mog? pa?? ?upem wi?kszych ryb k?saczowatych, krokodyli, w??y czy ptakw, dlatego te? wi?kszo?? piel?gnic jest z natury bardzo ostro?na.

W naturze

Jak doprowadzi? do tego aby?my mogli cz??ciej ogl?da? naszych pupili? Rozwi?zanie ekstremalne to usuni?cie wszystkich kryjwek. Ryby z konieczno?ci musz? wyp?yn?? na otwarte wody. Niestety wi??e si? to z dodatkowym stresem, ktry niejednokrotnie mo?e nawet doprowadzi? do ?mierci.

Zastanwmy si? jak to jest regulowane w naturze? Piel?gnice z regu?y nie ?yj? w izolacji. Zajmuj? najcz??ciej dolne partie zbiornikw wodnych, a inne obszary nie pozostaj? zupe?nie puste. Najcz??ciej w otwartych wodach t?tni ?ycie. Zamieszkuj? je zwierz?ta ktre przyjmuj? inne strategie obrony przed drapie?cami. Z regu?y s? to szybko p?ywaj?ce ryby, ktre grupuj? si? w ?awice. W razie niebezpiecze?stwa one te? cz??ciej padaj? ofiar? drapie?nikw. Je?li ich nie ma to znak, ze niebezpiecze?stwo jest bardzo bliskie. Rozpoznanie, czy ?rodowisko zewn?trzne jest bezpieczne, jest wi?c warunkiem przetrwania i taka 'umiej?tno??' jest genetycznie przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nawet w niewoli wi?kszo?? ryb instynktownie zachowuje si? zgodnie z tym schematem.

W niewoli

W niewoli musimy rwnie? zapewni? rybom poczucie bezpiecze?stwa. Piel?gnice s? do?? wra?liwe na wszelkie ruchy ktrych ?rd?o jest zlokalizowane powy?ej ich terytoriw. W naturze niebezpiecze?stwo najcz??ciej przychodzi z gry. Nawet umiejscowienie zbiornika na poziomie ludzkiego pasa powoduje dodatkowy stres kiedy cz?owiek zbli?a si? do zbiornika. W tych przypadkach dzia?alno?? cz?owieka wok? zbiornika powoduje powstawanie cieni padaj?cych w?a?nie z gry. Najprostszym rozwi?zaniem, je?li nie mo?emy oczywi?cie ustawi? zbiornika wy?ej, jest stosowanie ro?lin p?ywaj?cych ktre w pewnym stopniu zredukuj? to zjawisko. Innym czynnikiem wp?ywaj?cym na poczucie bezpiecze?stwa s? zachowania spo?eczne. Niektre z piel?gniczek ?yje w naturze w du?ych koloniach. Wi?ksze grupy zapewniaj? bezpiecze?stwo. Z regu?y najs?absze osobniki s? spychane na obrze?a kolonii i padaj? ?upem drapie?nikw w pierwszej kolejno?ci. ?atwo si? wi?c domy?li?, ze rwnie? w niewoli towarzystwo wi?kszej liczby osobnikw w?asnego gatunku mo?e mie? wp?yw na poczucie bezpiecze?stwa.

Jak wybra? towarzystwo

Jak wida? towarzystwo dla piel?gniczek nie jest wi?c tylko wyrazem ch?ci zaspokojenia naszego zmys?u estetycznego czy te? wype?nienia 'nie u?ywanych' obszarw w zbiorniku. Ryby wprowadzane do akwarium w celu o?mielenia obecnych mieszka?cw, po angielska dither fish, nie mog? by? oczywi?cie zupe?nie przypadkowo wybrane. Pierwszym podstawowym kryterium musi by? sposb zachowania. Nie ma sensu dodawa? do akwarium ryb zachowuj?cych si? podobnie bo nie przyniesie to ?adnej korzy?ci. Najodpowiedniejszym towarzystwem dla nie?mia?ych ryb z dolnego obszaru zbiornika powinny by? szybko p?ywaj?ce, stadne ryby ktre b?d? przebywa? w ?rodkowej i grnej cz??ci akwarium. W przypadku piel?gniczek b?d? to drobne k?saczowce lub karpie?cowate ktre ju? w ma?ej grupie ?mia?o b?d? zajmowa? wszystkie otwarte obszary zbiornika. Drugim kryterium jest oczywi?cie wielko?? ryb towarzysz?cych. Nie mo?emy przecie? dopu?ci? ?eby towarzystwo zacz??o polowa? na naszych ulubie?cw. Nawet je?li piel?gniczki nie padn? ?upem wi?kszych wsp?mieszka?cw, nawet ?agodne ale zbyt du?e ryby b?d? stanowi? konkurencje podczas karmienia. Konkurencyjne mog? si? okaza? nie tylko ryby wi?ksze ale tak?e szybciej i ?atwej rozmna?aj?ce si?. Przyk?adem mog? by? niektre pi?kniczkowate, ktre rozmna?aj? si? bardzo szybko a ich narybek przebywa w grnych partiach zbiornika przez co populacja nie mo?e by? kontrolowana przez piel?gniczki. Trzecim, wa?nym kryterium, jest tak?e zgodno?? wymaga?. Niektre piel?gniczki. potrzebuj? do?? ekstremalnych parametrw wody. Nie wszystkie ryby s? w stanie znie?? bardzo mi?kk? i kwa?na wod?.

Ch?opiec do bicia

Zmniejszanie boja?liwo?ci nie jest jedynym powodem dla ktrego wprowadzamy do zbiornika z piel?gniczkami dodatkowe ryby. Cz?stym powodem jest tak?e ch?? roz?adowania napi?? powstaj?cych wtedy kiedy jedno z partnerw nie jest gotowe do rozrodu. Samiec, rzadziej samica, mo?e wtedy nawet zabi? partnera. Wprowadzenie intruza, ktry jest zagro?eniem dla potencjalnego potomstwa sprawia ze agresja rodzicw skupia si? na przybyszu. Intruz staje si? celem atakw, st?d te? wzi??a si? angielska nazwa target fish. Wsplny przeciwnik staje si? cz?sto czynnikiem zacie?niaj?cym stosunki rodzicw co cz?sto u?atwiam im przyst?pienie do tar?a. W przeciwie?twie do poprzedniej grupy ryb towarzysz?cych g?wnym kryterium wyboru powinien by? raczej brak zgodno?ci z g?wnymi lokatorami zbiornika. Najlepiej wi?c gdy kandydat zajmuje podobne obszary zbiornika, mo?e stanowi? niebezpiecze?stwo dla narybku. Dobrym kandydatem s? jakiekolwiek ryby terytorialne pod warunkiem ze nie s? na tyle silne, ?eby obrane terytorium obroni? przed piel?gniczkami.

S?u?ba sanitarna

Trzecim powodem dla ktrego dodajemy pewne ryby do zbiornika mog? by? wzgl?dy sanitarne. Pewne gatunki sumowatych ?yj?ce w strefie przydennej s? powszechnie stosowane jako s?u?ba sanitarna. Zbieraj? resztki pokarmu opadaj?ce na dno lub usuwaj? glony porastaj?ce szyby i pod?o?e. Oczywi?cie w akwarium oglnym jest to jak najbardziej po??dane, ale juz w akwarium tarlisk owym zaczyna to by? bardziej problematyczne. Jak wiadomo du?a cze?? tego typu rybek prowadzi nocny tryb ?ycia tak wi?c w akwarium oglnym z regu?y nie wchodz? w drog? piel?gniczkom. Je?li jednak rodzice pilnuj? m?odych lub ikry w ciemno?ciach niestety nie s? w stanie powstrzyma? intruzw.

Dobre i z?e towarzystwo

Oczywi?cie najpro?ciej jest sprawdzi? jakie inne ryby ?yj? w biotopie z ktrego pochodz? nasze piel?gniczki. Z regu?y b?d? to dobrzy kandydaci je?li zastosujemy jeszcze wy?ej opisane kryteria to istnieje du?a szansa na trafny wybr. Czasem te? ludzie wybieraj? ryby najpopularniejsze lub najta?sze: danio, gupiki, brzanki lub bystrzyki. Wi?kszo?? mniejszych gatunkw z tej grupy b?dzie dobrym towarzystwem dla piel?gniczek. Z ryb rzadziej spotykanych ?wietnym wsp?lokatorami b?d? drobnostki lub afryka?skie karpie?cowate (np. proporczykowce) ktre wymagaj? bardzo mi?kkiej i kwa?nej wody. Co ciekawe spotka?em si? z mieszanymi opiniami na temat po?udniowoamerykanskich karpie?cowatymi (np. strumieniaki), wielu autorw zwraca uwag? na du?a terytorialno??, wr?cz agresywno?? niektrych gatunkw.


Z powy?szych rozwa?a? wida? jak wiele czynnikw nale?y bra? pod uwag? przy wyborze obsady naszego zbiornika zamieszkiwanego przez piel?gniczki. Mam nadziej? ze po przeczytaniu tego tekstu ?atwej b?dzie podj?? w?a?ciw? decyzj?.


Bibliografia

1. Paul V. Loiselle, 1979 - The Cichlid Room Companion - On Dither
2. Russell Carroll, 2002 - TheAquarians.net - Dither Fish.

I jeszcze komentarz , jaki pojawi? si? po "pierwszym czytaniu" na forum redakcji:

Tak czy inaczej Drobnoustki to moim szalenie subiektywnym i nader skromnym zdaniem towarzystwo co najmniej dyskusyjne. A przynajmniej te najpopularniejsze gatunki, czyli D. beckforda i D. trjpregi. To s? ryby ?wietne na "o?mielenie" piel?gniczek i dobre towarzystwo dla doros?ych, ale ju? wyl?g i m?odzie? nie ma z nimi lekko. Drobnoustek wcale taki drobno-usty nie jest, bez problemu anihiluje czarne larwy komara czy wodzienia, no i niestety narybek. Drobnoustki s? szybkie, twarde i ciekawskie. A owa ciekawo?? polega na organoleptycznym wymemlaniu wszystkiego, co pod pyszczek wpadnie. Co innego najmniejsze z gatunkw Drobnoustkw, na przyk?ad 3-cm zaledwie d?ugo?ci Nannochromis marginatus! Tego polecam Wam serdecznie.

A wracaj?c do tych wi?kszych i popularniejszych:
Nasze (czyli narybku) szanse wzrastaj? wraz ze wzrostem stada Drobnoustkw. Paradoks? Nie. Po prostu Drobnoustki b?d? wiecznie walczy?, przepycha? si? (ach, te ich "sumo", kto widzia? raz nie zapomni), lub te? trze?. I po?era? w?asne potomstwo. No i kwestia tego, z jakimi piel?gniczkami je trzymamy. Je?li b?dzie to gatunek p?odny, to rozp?ywaj?ca si? we wszystkie strony liczna gromadka b?dzie nie do upilnowania i pr?dzej czy p?niej zostanie po?arta. Zatem lepiej ??czy? je z piel?gniczkami o malej liczbie m?odych, ktre ?atwiej upilnowa?, ktre tworz? zwarta grupk?. I najlepiej z takimi parami, gdzie obydwoje rodzice s? aktywni. A tak w ogle, wymieni?bym kilkana?cie zupe?nie innych k?saczy jako mimo wszystko lepsze towarzystwo. Prbowali?cie po??czy? piel?gniczki np. z Carnegiella marthae lub Nannostomus unifasciatus? Najlepiej w wysokim baniaczku?
Polecam.

Ryby z rodzaju Carnegiella, a tak?e ich krewniacy (nawet ci osi?gaj?cy znaczne rozmiary), posiadaj? specyficzna budow? anatomiczna, ktra predysponuje te ryby do przebywania w powierzchniowej a sporadycznie ?rodkowej partii akwarium. Za budowa cia?a idzie rwnie? przystosowanie troficzne. Owszem, s? to ?owcy i to bardzo sprawni, ?atwiej im jednak polowa? na ofiar?, ktra maja nad sob?, wr?cz na powierzchni wody. Ich szanse na wybieranie m?odych ze stada pilnowanego przez rodzicw w strefie przydennej s? raczej nik?e.

Z kolei "Uko?niki", czy "pseudouko?niki" z rodzaju Nannostomus (zw?aszcza ma?e gatunki, jak eques czy unifasciatus), to ryby skazane ewolucyjnie na pokarm mniejszy nawet ni? wyl?g i narybek zdecydowanej wi?kszo?ci piel?gniczek. I kolejny plus - anatomia rwnie? nie predysponuje ich do ?erowania w strefie przydennej. Nie s? rwnie? tak szybkie, tak zwrotne, wytrzyma?e i zdecydowane jak Drobnoustki czy inne k?saczowate. I unikaj? konfrontacji z naszymi podopiecznymi. W ogle z k?saczowatych grnych stref najwi?ksze zagro?enie dla m?odzie?y piel?gniczek stanowi? szybcy, zwinni drapie?cy, a zw?aszcza coraz popularniejsze Smuklenie pryskacze (i gatunki pokrewne).

Z innych k?saczowatych unika?bym stadnych gatunkw przydennych. Przede wszystkim zagro?enie stanowi du?e, doros?e stado "czarnych" neonw, Zwinnikw jarze?cw, Bystrzykw para?skich, prystelek, w ko?cu wszelkich "leszczy".

Co do karpie?cowatych:

Azjatyckie gatunki odrzuci?bym zdecydowanie. Po pierwsze - poprawno?? polity..., wr?, geograficzna. Po drugie to ?wietni ?owcy narybku, niestety...

Proporczykowce, to okre?lenie ktre przyklei?o si? g?wnie do afryka?skich Aphyosemion. Czy to dobre towarzystwo dla piel?gniczek? Nie. Bo ich optimum termiczne ko?czy si? tam, gdzie piel?gniczek jeszcze si? nie zaczyna. A kto trzyma? karpie?cowate w przegrzaniu, wie jak to si? ko?czy. Z kolei bardziej ciep?olubne zagrzebki schodz? niestety do dna i tym samym ?aduj? si? w drog? piel?gniczkom. No i w ko?cu Roloffia. ?adne, ale 1 i 0,5 roczne. A to oznacza bardzo inwazyjn? hodowl?, bo od?awianie, wycieranie, wykluwanie, sortowanie...
Chyba ze chcemy regularnie je?dzi? sobie po nowe za granice.

Po?udniowoameryka?skie (np. Rivulus) maj? jedn?, zasadnicz? wad?. Praktycznie s? niedost?pne. Karpie?cowate z p?nocy, o ktrych wspomnia?e?, to osobny temat. Ich wymogi co do parametrw wody bardziej pozwalaj? na ??czenie z pi?kniczkowatymi czy te? piel?gnicami z ameryki ?aci?skiej, ni? naszymi karze?kami. Ja osobi?cie karpie?cowatym zadedykowa?em osobne zbiorniki i hoduje je dla samych siebie. Bo ?liczne i niepowtarzalne.

Tak czy inaczej dzi?kuj? Ci za inspiracje i motywacje :o). Niniejszym zasiadam do spisywania do?wiadcze? w tej materii.

pozdrawiam,

Marcin Szmel
 

Logowanie



Polish Czech English French German

on line

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości